Sport.pl

Gollob przegrał z Narodowym [FELIETON]

W Polsce znowu padnie sportowy rekord. Przeżywaliśmy niedawno mistrzostwa świata siatkarzy z niespotykaną wcześniej, jak na tę dyscypliną sportu liczbą kibiców, którzy na żywo ją obejrzeli w Bydgoszczy, Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Krakowie, Wrocławiu i Katowicach. Pobijemy także niedługo żużlowy rekord. Nigdy wcześniej turnieju Grand Prix nie oglądało tylu widzów, ilu przyjdzie w kwietniu na Stadion Narodowy.
Rekord w tej dziedzinie dzierży obecnie Cardiff i piękny Millenium Stadium nad rzeką Tuff. Niedaleko od tego potężnego 70-tysięcznika, który jest z reguły mekką rugby i piłki nożnej, do jednego z najbardziej ekstrawaganckich wymysłów bogaczy. W XIX wieku, lord Bute wybudował sobie w Cardiff potężny zamek, jakby żywcem przeniesiony ze średniowiecza. Niejeden z 45 tysięcy ludzi, którzy zasiadali na trybunach Millenium Stadium, w rekordowej pod względem frekwencji edycji żużlowego Grand Prix, obejrzało sobie wcześniej przebogate wnętrza zamku Lorda Bute.

Polska już pobiła rekord, z którego tak zawsze dumni byli angielscy właściciele praw i organizatorzy zawodów GP. Kibice żużla w naszym kraju zebrali się i przeskoczyli Brytyjczyków o kilka długości. Poprawili rekord frekwencji, a do tego zrobili to w niezwykłym tempie. 50 tys. biletów rozeszło się w 48 godzin.

50 tys. ludzi na żużlu - tylu i jeszcze więcej bywało, kiedy o medale na Stadionie Śląskim w Chorzowie walczyli Ivan Mauger, Jerzy Szczakiel, Paweł Waloszek i Antoni Woryna. Takie rzeczy miały miejsce 40 lat temu. Teraz działa magia Stadionu Narodowego. Piękny stadion zbudowany na Euro, pokazywany często jako jeden z symboli polskich zmian, przyciąga jak magnes.

My, bydgoszczanie, sami poczuliśmy jego siłę. I to całkiem niedawno. Mnóstwo nas pojechało przecież w maju na finał Pucharu Polski, pierwszy w dziejach Zawiszy - zakończony zdobyciem pierwszego w historii klubu trofeum. Na trybunach było 37 tys. widzów i 20-25 tys. ludzi ściskało kciuki za sukces bydgoszczan. Przyciągnęły ich emocje związane z wielkim wydarzeniem, które odbywa się w niezwykłym miejscu.

Podobnie jest z żużlowym rekordem. Zobaczyć pierwszy raz w życiu żużel ma Stadionie Narodowym - taka okazja jest nie do przegapienia. Nie tylko zresztą dla zaprzysięgłych kibiców speedwaya, którzy przyjeżdżają na każdy turniej Grand Prix w Polsce i Europie.

50 tys. ludzi zobaczy także w stolicy ostatni występ Tomasza Golloba w Grand Prix. Ale to nie benefis mistrza świata fascynuje najmocniej. Hasło "Narodowy" świeci znacznie jaśniej niż nazwisko najlepszego żużlowca w dziejach polskiego speedwaya.

Więcej o:
Komentarze (3)
Gollob przegrał z Narodowym [FELIETON]
Zaloguj się
  • trz1920only

    Oceniono 16 razy 8

    Co za bzdury! Panie Borakiewicz czy jakieś kompleksy pan masz? To raczej Narodowy wygrał dzięki Gollobowi! Z mojej pracy wybieramy się w kilkanaście osób na Narodowy na ostatni występ w GP..Tomasza Golloba! Mimo że prezydent nie podstawia darmowych autokarów i bilety nie są po 10zł jak na Puchar Polski. Panie Bortkiewicz. Wspieraj pan sobie dalej tego Osucha a od Golloba, Polonii i prawdziwego Zawiszy się pan odczep!

  • trz1920only

    Oceniono 12 razy 4

    Co za bzdury! Panie Borakiewicz czy jakieś kompleksy pan masz? To raczej Narodowy wygrał dzięki Gollobowi! Z mojej pracy wybieramy się w kilkanaście osób na Narodowy na ostatni występ w GP..Tomasza Golloba! Mimo że prezydent nie podstawia darmowych autokarów i bilety nie są po 10zł jak na Puchar Polski. Panie Bortkiewicz. Wspierają PAN sobie dalej tego Osucha a od Golloba, Polonii i prawdziwego Zawiszy się pan odczep!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX