Bydgoszcz traci Pedro's Cup. Łuczniczka jest za ciasna

Szef głównego sponsora mityngu, Krzysztof Klimczak, ogłosił we wtorek, że Pedro's Cup wynosi się z Bydgoszczy - Musimy się rozwijać i chcemy zorganizować konkurencje biegowe, a w Łuczniczce to niemożliwe.
To wielka strata dla miasta, bo zimowe zawody Pedro's Cup były jednym z najważniejszych wydarzeń sportowych w Bydgoszczy od 2005 roku. - Przeżywam mocno tę chwilę, ale nie mamy innego wyjścia, żeby rozwinąć imprezę. Bydgoszcz stworzyła Pedro's Cup, ale hala okazała się za ciasna na obecne nasze potrzeby - podkreśla Klimczak.

O odejściu z Bydgoszczy poinformował w ratuszu podczas wspólnej konferencji z prezydentem Rafałem Bruskim. - Mamy złą i dobrą wiadomość - rozpoczął ją prezydent miasta.

Zła - to utrata Pedro's Cup. Dobra - w Bydgoszczy ma być nieokreślona jeszcze sportowa impreza dla dzieci i młodzieży.



Przypomnijmy, że historia mityngu rozpoczęła się od rywalizacji tyczkarek i skoczków wzwyż. Potem dokładano inne konkurencje. Pojawiło się pchnięcie kulą, skok w dal. Na początku gwiazdami były tyczkarki z wielokrotna rekordzistką świata, Jeleną Isinbajewą. Jej pojedynki z Polkami: Anną Rogowską i Moniką Pyrek wzbudzały najwięcej zainteresowania.

Potem dołączył dwukrotny mistrz olimpijski w kuli, Tomasz Majewski i jego starcia z Christianem Cantwellem. W tegorocznej, 10. edycji, która odbyła się pod koniec stycznia, przebojem był wspaniały występ francuskiego tyczkarza, Renauda Lavillenie, który skoczył aż 6.08 m.



Pedro's Cup z tego roku był także rekordowy pod względem budżetu. Teraz główny sponsor, który przekazał na ręce prezydenta Rafała Bruskiego, specjalny list z podziękowaniami dla Bydgoszczy, będzie musiał wydać na biegaczy jeszcze więcej.

Klimczak nie chciał zdradzić, gdzie przenosi mityng. Najprawdopodobniej będzie to Łódź. Dyrektorem zawodów pozostanie były wiceprezydent Bydgoszczy Sebastian Chmara.

Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz