Tarasiewicz: Mamy z Osuchem odmienne charaktery, ale to nie przeszkadzało

PRZEGLĄD PRASY. - Nie ukrywam, że chciałbym wyjechać za granicę, spróbować. Latem pojawiły się zapytania z klubu ze Szwajcarii i dwóch francuskich. Jeden z nich to Valenciennes, które wpadło w kłopoty finansowe i nic z tego nie wyszło. Nie zamierzałem blokować pana Osucha. Chciał przemeblować zespół, a pomysły skonsultować z trenerem - mówi w rozmowie z ?Przeglądem Sportowym? Ryszard Tarasiewicz
Obecny szkoleniowiec Korony Kielce w rozmowie z Łukaszem Olkowiczem i Piotrem Wołosikiem mówi m.in. o pracy w Zawiszy. - Mieliśmy mniej kontaktu, pan Osuch był częściej za granicą.

Te komórki to moja zmora. Nienawidzę przez nie gadać. Z panem Osuchem zabrakło nam kontaktu. Relacje były różne, ale nie zawsze jest sielanka i klepanie po plecach. Mamy dwa odmienne charaktery, ale to nie przeszkadza mi w pracy.



Tarasiewicz jest zaskoczony fatalnymi wynikami Zawiszy. Jego zdaniem, w bydgoskim klubie oraz w Lechii Gdańsk, zaburzono proporcje między graczami polskimi i zagranicznymi. - Powiedzmy szczerze, nikt z obcokrajowców nie pała miłością do Polski czy do danego klubu. Nasz kraj traktują jako trampolinę. Jak się układa na boisku, to fajnie, ale jak się dupka pali. Kiedy jest źle, to obcokrajowiec nie będzie umierał za drużynę, smucił się i przeżywał jak osoby związane z klubem. Rozmawiając z kandydatem z zagranicy do gry po głosie wyczuwam jego nastawienie.

Ciekawie mówi Tarasiewicz o mentalności młodych piłkarzy. - Tych selfie to już w ogóle nie rozumiem. Może to sposób na dowartościowanie się? Może pomaga temu, komu brakuje osobowości? Albo jest próbą zwrócenia na siebie uwagi? A może chodzi o podbudowanie się? Jak widzicie, pytań jest wiele. Chcesz być na facebooku, tak komunikować się ze światem, robić sobie zdjęcia - dobra, ale podczas treningów od zawodników wymagam skupienia i zaangażowania. Jeżeli mają z tym problem, lepiej niech poszukają roboty gdzie indziej. Nie może tak być, że piłkarz to fajny zawód w tygodniu, tylko po co te weekendy.

Cała rozmowa w "Przeglądzie Sportowym".