Starcie rozgrywających. Leah Metcalf wraca do Bydgoszczy

To będzie pojedynek rozgrywających z najwyższej ligowej półki. Jutro bydgoskie koszykarki dowodzone przez Julie McBride spotkają się z ROW Rybnik. Grę rywalek prowadzi Leah Metcalf, która była gwiazdą Artego w poprzednim sezonie.
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

Obie Amerykanki doprowadziły Artego do brązowych medali. McBride była najlepszą zawodniczka Artego dwa lata temu. W ubiegłym sezonie zastąpiła ją Metcalf i również była liderką z prawdziwego zdarzenia. Rozgrywające, które królowały w ligowych statystykach, w niedzielę staną naprzeciwko siebie.

Atutem obu jest szybkość. Nie tylko sprawnie poruszają się na parkiecie, ale przede wszystkim szybko myślą. - Grają podobnie, ale Julie bardziej kreuje grę i panuje nad tym, co się dzieje na boisku. Z Julie na parkiecie gra jest bardziej poukładana - ocenia Martyna Koc.

Tomasz Herkt na współpracę z Metcalf nigdy nie narzekał, ale cały czas naciskał na powrót do zespołu McBride. - Leah jako rozgrywająca gra trochę jak zawodniczka z pozycji numer dwa. Dużo gra indywidualnie, a Julie to typowy playmaker, który stwarza okazje koleżankom - mówi Herkt. McBride realizuje na parkiecie dokładnie to, czego chce Herkt. Co ważne, ma podobne spojrzenie na koszykówkę jak szkoleniowiec.

Po tym, jak latem do Artego trafiła McBride, w bydgoskim klubie zastanawiano się nad zaproponowaniem umowy Metcalf. Miałaby grać jako rzucająca, u boku McBride. Z tego pomysłu ostatecznie zrezygnowano z powodu problemów zdrowotnych Metcalf.

ROW Rybnik jest szósty w tabeli, dwa miejsca niżej niż Artego. Metcalf notuje najlepszy sezon w Polsce - średnio rzuca 20 punktów, ma blisko pięć asyst. - ROW jest na fali. To drużyna, która sporo rzuca, rzadko izoluje centra. Oddają sporo prób z dystansu i często wbiegają pod kosz - mówi Koc.

Na niedzielne spotkanie w Artego Arenie klub przygotował kilka atrakcji. Rozdanych zostanie m.in. 1500 pomarańczy. Początek meczu o godz. 17.