Sport.pl

Siatkarz Transferu o świętach w Serbii: Nic nie robimy przez cztery dni

- Śnieg zdarza się raz na 10-20 lat. A wszyscy o nim marzą na święta - mówi o Bożym Narodzeniu w Belgii trener Transferu Bydgoszcz Vital Heynen.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Sportowcy przeżywają wyjątkowo krótkie święta i na dodatek wielu z nich, a szczególnie zagraniczni zawodnicy, nie może być w domu. O swoim Bożym Narodzeniu opowiadają cudzoziemcy w Transferze.

Justin Duff (Kanada)



- Gdy byłem mały, w przeddzień świąt schowałem się do szafy mojej mamy i znalazłem dary od Mikołaja do dostarczenia. Ku mojemu wielkiemu szczęściu był tam Nintendo 64! Musiałem udawać, że nic nie widziałem, ponieważ element zaskoczenia sprawiał mamie dużo radości. Byłem tak podekscytowany, że poszedłem spać już o 19. Leżałem tak do około północy, mając nadzieję, że czas szybciej minie. Dla mnie święta Bożego Narodzenia to czas, by być z rodziną i z tymi, których się kocha. Chodzi o ludzi, przy których jestem szczęśliwy. To przykre, że nie zawsze mogę być w domu w czasie świąt. Cieszy mnie jednak fakt, że rodzina wraca do domu, by się spotkać i nie zapominają o mnie. Uwielbiam, jak Niemcy obchodzą Boże Narodzenie. Ich świąteczne rynki są piękne i ekstrawaganckie. Jest tam taki nastrój, jaki lubię. Może powinienem znaleźć w Polsce taki rynek i zobaczyć, jak to wygląda tutaj.

Konstantin Cupković (Serbia)



- Czas na nasze święta Bożego Narodzenia przypada na 7 stycznia. Wtedy jemy i nie robimy nic przez 4 dni. Przez ostatnie 10 lat nie byłem w domu na święta i zobaczyłem jak ciężko spędza się czas bez rodziny.

Andrew J. Nally (USA)



- Wigilię spędzam z rodziną mojego taty. Spotykamy się wszyscy, jemy i robimy sobie żarty. Następnie obdarowujemy się prezentami z wszystkimi ciociami i wujkami. Ktoś przebiera się za Mikołaja i rozdaje wszystkim prezenty (głównie ja, jeżeli jestem w domu). Każdy dostaje również bilet na loterię, zawsze wszyscy przegrywają. Następną częścią jest bożonarodzeniowy poranek. Kiedy byliśmy z braćmi młodsi, siadaliśmy na szczycie schodów i czekaliśmy, aż rodzice wszystko przygotują. Następnie wiązaliśmy czerwoną wstążkę na górze i schodziliśmy na dół, żeby zobaczyć, co zostawił dla nas Mikołaj. Mam zdjęcia, jak siedzimy na szczycie schodów (nawet jak mieliśmy po 18-22 lata). Następnie mieliśmy śniadanie i czekaliśmy na naszego sąsiada, który przynosił specjalne ciasto. Bawiliśmy się naszymi prezentami. Mój idealny prezent to ten, który dostałem, kiedy miałem 7 lat. Dostałem około 100 sztuk żołnierzyków z filmu "Toy Story". Pamiętam, że zwariowałem na ich punkcie i bawiłem się nimi bez przerwy. Przestałem dopiero około 18. roku życia (śmiech).

Vital Heynen, trener Transferu (Belgia)



- W Belgii zawsze wszyscy marzą o białych świętach, to znaczy o śniegu. Zdarza się to raz na 10-20 lat. Byłem pewien, że doświadczę tego w Polsce . Bardzo ważne jest dla nas dobre jedzenie, zawsze jest duża kolacja (nie zawsze indyk, ale dużo różnych, pysznych potraw), nie mamy tradycyjnych potraw. Przez długi czas w Belgii nie obdarowywaliśmy się prezentami. 6 grudzień to dzień, kiedy Święty Mikołaj przynosił dzieciom prezenty. W zeszłym roku to się zmieniło. Chciałbym powiedzieć, że najbardziej tradycyjnym prezentem pozostają czekoladki.

WIĘCEJ O BOŻYM NARODZENIU W TRANSFERZE - NA STRONIE KLUBU

Co uratuje Zawiszę przed spadkiem?
Więcej o:
Komentarze (1)
Siatkarz Transferu o świętach w Serbii: Nic nie robimy przez cztery dni
Zaloguj się
  • adasmat33

    Oceniono 3 razy -3

    'Badane pod względem inteligencji kilku piosenkarzy wykazało iż mają oni mniejsze IQ od średniej krajowej przeciętnego Polaka - ich wynik to zaledwie 99.
    A ty sprawdzałeś swoje IQ?? Rozwiąż test
    sprawdzswojiq.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX