Hity i kity 2014 - maj. Miesiąc pod znakiem Pucharu Polski

Pierwsze trofeum w dziejach Zawiszy zdobyli piłkarze tego klubu. Do Warszawy, na wielki finał z Zagłębiem Lubin pojechało około 20 tys. bydgoszczan
To był rzeczywiście czas futbolu i Pucharu Polski, dlatego podsumowanie tego miesiąca będzie stało pod znakiem Zawiszy.

Puchar Polski dla Zawiszy. Rozstrzygnęły rzuty karne

2 maja rozegrano, po raz pierwszy w historii, finał Pucharu Polski na Stadionie Narodowym. Pierwszy raz zagrali w nim piłkarze bydgoskiego Zawiszy. Zdobyli Puchar po pokonaniu Zagłębia Lubin w serii rzutów karnych. Bydgoski klub był 21. triumfatorem tych rozgrywek.

Na boisku było 0:0 po 90 minutach i dogrywce. Decydowały rzuty karne, rozpoczęły się źle dla Zawiszy, bo spudłował Sebastian Dudek. Ostatni celny strzał oddał jednak piłkarz Zawiszy, Igor Lewczuk.



Triumf oglądało aż 37 tys. widzów. Niebiesko-czarne barwy Zawiszy zdecydowanie dominowały nad miedzianym kolorem lubińskiego Zagłębia. Po meczu kawalkada samochodów z bydgoskimi rejestracjami ruszyła ze stolicy do domów.

77 ZDJĘĆ Z FINAŁU NA NARODOWYM


Bydgoszcz przywitała zdobywców Pucharu na Wyspie Młyńskiej



Piłkarze, trenerzy i szefowie Zawiszy pokazali Puchar Polski bydgoszczanom. Na Wyspie Młyńskiej i jej okolicach przynajmniej dwa tysiące osób pojawiło się, żeby wspólnie wykrzyczeć "Dziękujemy" zespołowi Zawiszy.

Kibice i nie tylko - także osoby nieinteresujące się na co dzień piłką nożną, lecz do których dotarła wieść o historycznym sukcesie drużyny - zebrali się wzdłuż bulwarów nad Brdą. Zajęli amfiteatr przy Operze Nova i mostek prowadzący na Wyspę. Zespół przypłynął "Słonecznikiem" i pokazał wszystkim zdobyty w Warszawie puchar.

ŚWIĘTO NA WYSPIE MŁYŃSKIEJ


Boniek dziękuje bydgoszczanom za finał na Narodowym

- Magia piłki nożnej, ukochanie klubowych barw i satysfakcja, że mieszka się nad Brdą, daje taką energię, która doprowadza naszą drużynę do sięgnięcia po Puchar Polski - napisał prezes PZPN Zbigniew Boniek w liście do prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego.



Podziękował w nim kibicom Zawiszy za finał Pucharu Polski. To bydgoszczanie tworzyli większość na trybunach, na których zasiadło 37120 widzów: "Byłem dumny jako bydgoszczanin z urodzenia, kiedy widziałem na Stadionie Narodowym tysiące naszych ziomków tak kulturalnie i energicznie dopingujących Zawiszę. Jeszcze raz okazało się, że magia piłki nożnej, ukochanie klubowych barw i satysfakcja, że mieszka się nad Brdą daje taką energię, która doprowadza naszą drużynę do sięgnięcia po Puchar Polski"

CO JESZCZE NAPISAŁ BONIEK BYDGOSZCZANOM


Siatkarki Pałacu zapewniły sobie miejsce w Orlen Lidze

Zdecydował o tym sukces w barażowym turnieju w Łuczniczce. Pałac grał z Developresem Rzeszów oraz Karpatami Krosno. Dwa zespoły zapewniały sobie miejsce w OrlenLidze, która od kolejnego sezonu został ligą zamkniętą, bez spadków, podobnie jak męska ekstraklasa siatkarzy. Bydgoska drużyna zagra 22. sezon z rzędu w ekstraklasie

JAK SIĘ UTRZYMAŁ PAŁAC


Zawisza dostał licencję na kolejny sezon w ekstraklasie

Bydgoski Zawisza otrzymał licencję od Komisji Licencyjnej PZPN i nie ma przeszkód, żeby grał w nowym sezonie w ekstraklasie. Ma także zgodę na grę w europejskich pucharach, bo zapewnił ją sobie zwycięstwem w Pucharze Polski. Ale nie obyło się bez problemów. Zawisza także znalazł się wśród klubów ukaranych przez Komisję. Dostał tzw. nadzór sportowy. "W celu monitorowania implementacji programu szkolenia w drużynach młodzieżowych" - jak głosi oficjalny komunikat Komisji Licencyjnej. Chodzi o wdrożenie całego systemu szkolenia we wszystkich grupach wiekowych. Prace w WKS Zawisza nad tym trwają. Bydgoski klub musi także zapłacić 20 tys. zł kary "za naruszenie wymogu F-01 i F-04 poprzez złożenie niekompletnej dokumentacji licencyjnej w tym zakresie" - jak ogłosiła Komisja.



Zawisza pożegnał się z Bydgoszczą przegraną w ekstraklasie

Przegrał u siebie 0:1 z Górnikiem Zabrze, choć piłkarze ze Śląska nie oddali na bramkę Zawiszy ani jednego celnego strzału. Zdecydowało samobójcze trafienie środkowego obrońcy gospodarzy, Łukasza Nawotczyńskiego. Bydgoska drużyna w ostatnim spotkaniu sezonu przegrał 1:2 w Krakowie z Wisłą. Zajął sme miejsce w ekstraklasie. Ligowa wiosna nie była już tak udana jak jesień i sygnalizowała początek głębokiego kryzysu w zespole.

OSTATNI MECZ ZAWISZY U SIEBIE NA ZDJĘCIACH


Agata Kopczyk trenerem siatkarek Pałacu

Po 21 latach od momentu, kiedy jako kapitan Pałacu odbierała puchar za mistrzostwo Polski, Agata Kopczyk została trenerką siatkarek. Od sześciu lat pracuje w Pałacu jako szkoleniowiec grup młodzieżowych. - Dla mnie siatkówka zawsze była ważna, ale teraz będzie najważniejsza. Właśnie spełnia się jedno z moich największych marzeń zawodowych - mówi Kopczyk, była jedyną kobietą na tym stanowisku w Orlen Lidze.

EKSKLUZYWNA ROZMOWA Z ANDREĄ ANASTASIM