Hity i kity 2014 - wrzesień. Miesiąc mistrzostw świata siatkarzy

Choć w Bydgoszczy nie zagrali Polacy, mistrzostwa świata w siatkówce elektryzowały kibiców także w Łuczniczce. Hitem był mecz Argentyny z USA.
To już dziewiąty odcinek podsumowania sportowych wydarzeń w Bydgoszczy w roku 2014.

Pierwszy mecz Mariusza Rumaka

Wisła Kraków była pierwszym przeciwnikiem Zawiszy pod wodzą nowego szkoleniowca. Ówczesny lider z Krakowa pokonał bydgoszczan wysoko 4:2. Pierwsza akcja Wisły, jej pierwsze dośrodkowanie zakończyło się golem dla Wisły. I to samobójczym. Piłkę do własnej bramki wpakował Jakub Wójcicki. Probował zablokować centrę Macieja Sadloka, ale zrobił to najgorszy z możliwych sposobów - kopnął prosto do siatki Grzegorza Sandomierskiego.

Ta bramka wpadła jeszcze szybciej niż w rewanżowym meczu w Lidze Europy z Zulte Waregem. Była 46. sekunda spotkania. Po przerwie bydgoszczanie strzelili dwa gole i prowadzili 2:1. Krótko, bo akcje Wisły okazały się zabójcze.



Szymon Woźniak powtórzył sukces Tomasza Golloba

Szymon Woźniak został młodzieżowym indywidualnym mistrzem Polski. Po raz ostatni żużlowiec Polonii był najlepszy w finale juniorów, w 1992 roku. Wtedy wygrał Tomasz Gollob. Woźniak pojechał w Gorzowie doskonale. Stracił tylko jeden punkt - w XIX biegu. To był trudny wyścig dla Woźniaka, bo po pierwszym łuku był na końcu stawki, za Rafałem Malczewskim i Arturem Czają. Prowadził Paweł Przedpełski z Unibaksu. Wtedy, przez chwilę, złotym medalistą czuł się Piotr Pawlicki z Unii Leszno. Młodzieżowiec Polonii zdołał się jednak przebić na drugą pozycję i mógł cieszyć się ze zwycięstwa w całym turnieju. Na podium stanęli jeszcze Piotr Pawlicki oraz Bartosz Zmarzlik ze Stali Gorzów.

Argentyna wygrała z USA. Polska w czołowej szóstce mistrzostw świata

Polscy siatkarze w Bydgoszczy nie zagrali, ale kibice w hali Łuczniczka pomagali biało-czerwonym tak mocno, jak tylko mogli. Dopingowali, ile sił tylko w gardłach mieli, reprezentację Argentyny w meczu z USA. Było aż 5 tysięcy widzów. Większość był przeciwko Amerykanom. Nic dziwnego, każda strata punktów przez drużynę USA to zysk dla polskich siatkarzy, którzy tego samego dnia grali z Francją. Z powodzeniem - Amerykanie przegrali po tie-breaku. Polska miała w tym momencie zapewniony awans do najlepszej szóstki MŚ.

Reprezentacja Polski pokonała w finale Brazylię i zdobyła złoty medal. Kapitanem mistrzowskiej drużyny był Michał Winiarski. Rodowity bydgoszczanin swoją karierę rozpoczynał w Chemiku. Ze złotego medalu cieszył się też grający na pozycji atakującego Dawid Konarski. Urodzony w Świeciu zawodnik siatkówki podobnie, jak Winiarski uczył się w Chemiku Bydgoszcz. To właśnie grając nad Brdą (obecnie występuje w Asseco Resovii) zasłużył na pierwsze powołania do kadry. W składzie reprezentacji Polski był też Andrzej Wrona, który w latach 2010-2013 był podstawowym środkowym Delecty.

To nie koniec bydgoskich wątków w kadrze. Trener mistrzów świata Stephane Antiga przez dwa lata z powodzeniem bronił barwy Delecty. W sztabie szkoleniowym reprezentacji znaleźli się także również rodowici bydgoszczanie Wojciech Janas (zajmuje się przygotowaniem fizycznym) i Robert Kaźmierczak (statystyk).

Zmarł Henryk Glücklich

Przez wiele sezonów był czołowym żużlowcem bydgoskiej Polonii. Miał 69 lat. Do naszego klubu trafił w 1963 roku. Bardzo szybko zyskał sympatię kibiców, którzy nazywali go "małym wojownikiem". Już w 1969 r. razem z Andrzejem Wyględą, Stanisławem Tkoczem, Edwardem Jancarzem i Andrzejem Pogorzelskim wywalczył tytuł Drużynowego Mistrza Świata. Rok później na torze we Wrocławiu był piąty w IMŚ. W 1971 r. był liderem Polonii, którą poprowadził do złotego medalu mistrzostw Polski. Karierę zakończył na początku lat osiemdziesiątych. W latach 90-tych wyjechał do Niemiec, gdzie zamieszkał na stałe.

Zawisza nie obroni Pucharu Polski

Bydgoscy piłkarze przygodę z tegoroczną edycją Pucharu Polski zakończyli już w 1/16 tych rozgrywek. W środę Zawisza na własnym stadionie przegrał 0:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Dla bydgoszczan pucharowy pojedynek z Podbeskidziem miał być okazją do przerwania fatalnej passy porażek. I rzeczywiście w I połowie Zawisza robił wszystko, co mógł, by strzelić bramkę. Problem w tym, że moc piłkarzy gospodarzy zazwyczaj kończyła się na polu karnym rywali. Po zmianie stron podopieczni Mariusza Rumaka zaczęli grać tak, jak w poprzednich przegranych pojedynkach. Fatalne błędy w obrony i koszmarna pomyłka Andrzeja Witana, który źle wyszedł do piłki, sprawiła, że Dariusz Pietrasiak bez problemu wpakował ją do bramki gospodarzy.

Powrót Michała Masłowskiego na boisko

Wydarzeniem meczu Zawiszy Bydgoszcz z Ruchem Chorzów był powrót na boisko Michała Masłowskiego. Piłkarz miał kilkumiesięczną przerwę z powodu kontuzji. W kwietniu 2014 Masłowski przeszedł operację mięśnia przywodziciela. Później przyszywano mu łękotkę. W sobotę mecz z Ruchem rozpoczął na ławce rezerwowych. Na boisku pojawił się w 57. minucie, zastępując Alvarinho. I chwilę potem miał szansę wpisać się na listę strzelców. Niestety, jego strzał o centymetry minął bramkę Ruchu. Masłowski pomimo długiej absencji na boisku był najlepszym piłkarzem Zawiszy, który zremisował 1:1

Pałac zaprezentował kadrę. Najmłodszą w Orlen Lidze

Średnia wieku drużyny wynosi 21 lat. To nie tylko najmłodsza, ale i też najmniej doświadczona ekipa w Orlen Lidze. W porównaniu z poprzednim sezonem w zespole doszło do wielu zmian. Nowy trenerem została była zawodniczka Pałacu Agata Kopczyk. Zdecydowana większość siatkarek to juniorki, ale w składzie nie brakuje też zawodniczek, które mają już doświadczenie z parkietów ekstraligi.