Ekstraklasa SA: incydent na Zawiszy to poważne zagrożenie dla futbolu

Władze Ekstraklasy SA potępiły próbę zastraszenia piłkarzy Zawiszy Bydgoszcz i właściciela klubu Radosława Osucha. - Nie istnieje żadne usprawiedliwienie dla wykorzystywania piłki nożnej jako narzędzia do promowania nienawiści - napisały w specjalnym oświadczeniu.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Władze Ekstraklasy SA napisały:

"Ekstraklasa SA stanowczo potępia skandaliczny incydent, do jakiego doszło w nocy z poniedziałku na wtorek na stadionie w Bydgoszczy. Dostrzegamy w nim poważne i realne zagrożenie dla integralności futbolu w Polsce. Za niedopuszczalne uważamy jakiekolwiek działania zmierzające do zastraszenia piłkarzy, pracowników czy właścicieli Klubów Ekstraklasy. Pragniemy wyrazić naszą solidarność z ofiarami tego haniebnego ataku. Oczekujemy od organów administracji publicznej, że zrobią wszystko, aby ochronić zaatakowane osoby przed eskalacją przemocy, a także zidentyfikują i ukarzą sprawców tego karygodnego incydentu.

Nie istnieje żadne usprawiedliwienie dla wykorzystywania piłki nożnej jako narzędzia do promowania nienawiści - żaden spór ani żadne racje stron, które w nim uczestniczą.

Bogusław Biszof, Prezes Zarządu Ekstraklasy S.A.

Marcin Animucki, Wiceprezes Zarządu Ekstraklasy S.A."

Przypomnijmy, że w nocy z poniedziałku na wtorek kibole Zawiszy powiesili także na trybunie B bydgoskiego stadionu kilkunastometrowy transparent z napisem do piłkarzy: "Wkłady, dziwki Osucha. Jesteście moralnymi trupami". W trawę przed trybuną wbito 15 krzyży. Na każdym z nich były inicjały: właściciela klubu i kilkunastu zawodników Zawiszy. Z każdym z nich kibole prowadzą wojnę. Wszyscy byli już wielokrotnie wulgarnie obrażani. Na krzyżach wyrysowano jeszcze obraźliwe rysunki penisów. Otwarte trumny, o długości ok. metra, zostały zrobione specjalnie na tę okazję.

CO SIĘ ZDARZYŁO W BYDGOSZCZY