Wielkie emocje w Artego Arenie. Puchar Polski koszykarek

Największe gwiazdy Basket Ligi Kobiet są już w Bydgoszczy. W Artego Arenie rozpoczyna się Final Six Pucharu Polski. O trofeum walczą najlepsze polskie zespoły. W tym gronie są bydgoskie koszykarki
Obserwuj autora na twitterze @R_Jaskot

Faworytem turnieju jest ligowy hegemon, Wisła Can-Pack Kraków. W tym sezonie na krajowych parkietach mistrz Polski jeszcze nie przegrał.

- Wisła ma dwie zawodniczki z pierwszej piątki finalisty najlepszej ligi świata WNBA - Courtney Vandersloot i Allie Quigley. Pod koszem gra środkowa reprezentacji USA Jantel Lavender. To inny poziom - mówi Tomasz Herkt, trener Artego. Budżet zespołu ze stolicy Małopolski pozwala mu walczyć o najwyższe cele także w Europie. - Z tych samych powodów koszykarskie drużyny Barcelony i Realu Madryt są na szczycie. To najwyższa finansowa półka, drużyny budowane za inne pieniądze niż rywale - dodaje Herkt.

Wisła swój półfinał zagra w sobotę o godz. 16. Krakowianki zmierzą się ze zwycięzcą piątkowego meczu AZS Gorzów - CCC Polkowice (17). Ligowy bilans tych zespołów jest identyczny - 10 zwycięstw i pięć porażek. Jeszcze niedawno drużyna CCC walczyła w Eurolidze. Dziś budżet drużyny jest niższy, ale wystarczający, żeby włączyć się do walki o medale mistrzostw Polski. Tydzień temu AZS pokonał CCC po dogrywce 81:79. - To było kapitalne widowisko, które przejdzie do historii naszej koszykówki - mówił wtedy trener AZS Dariusz Maciejewski. CCC ma okazję do rewanżu.

Także dzisiaj o godz. 19.30 pierwszy mecz zagra Artego. Mecz z AZS Uniwersytet Warszawski będzie dla bydgoszczanek mocniejszym treningiem. Akademiczki naszej drużynie nie powinny zagrozić.

- Nie ma sensu nikogo kokietować. Między naszymi drużynami jest duża różnica potencjałów. Więcej szans dostaną zawodniczki, które zazwyczaj grają mniej - zapowiada Herkt.

Dla jego zespołu kluczowym spotkaniem są sobotnie derby (18.30) z Energą Toruń. Mecze tych drużyn gwarantują emocje. W ostatnich dwóch sezonach Artego dwukrotnie pokonało Energę Toruń w pojedynkach o trzecie miejsce w lidze. W ubiegłym roku w Toruniu otwarto nową halę, a klub koszykarek dostał od ratusza dodatkowe pieniądze. Stać go było na budowę silnego i szerokiego składu oraz grę w Eurolidze z najlepszymi drużynami na kontynencie. W środę Energa przegrała 67:81 z Fenerbahçe Stambuł. To niezły wynik, bo drużyna z Turcji celuje w zwycięstwo w całych rozgrywkach.

Dwa tygodnie temu Artego ściągnęło obiecującą środkową, Markeishę Gatling. Odpowiedź z Torunia nadeszła po kilku dniach. Energa ogłosiła, że podpisała kontrakt z Amber Harris. To zawodniczka z bogatszym CV, ma na koncie m.in. mistrzostwo WNBA. - Jeżeli ten transfer był skutkiem naszego ruchu, to należy się cieszyć, że mobilizujemy innych. Tak stajemy się motorem napędowym - uśmiecha się Herkt. Choć występ Harris w sobotnim meczu nie jest pewny, faworytem meczu jest Energa.

O tym, która z drużyn zdobędzie Puchar Polski, przekonamy się w niedzielę. Początek finału o 14. Transmisja w TVP Sport.