Zawisza leci do Hiszpanii. Ale jeszcze nie wiadomo z jaką kadrą [WIDEO]

We wtorek po południu ekipa bydgoskiego Zawiszy wylatuje na zimowy obóz do Hiszpanii. - Zabiorę 21, może 22 zawodników. Ciągle czekamy na nowych graczy - mówi trener Mariusz Rumak
Obserwuj autora na twitterze @WBorakiewicz

Największy ból głowy może dotknąć szkoleniowca Zawiszy, jeśli wróci ze zgrupowania w Torremolinos bez swego kapitana i lidera zespołu, Michała Masłowskiego. W poniedziałek na nowo pojawiły się informacje o jego transferze do Legii Warszawa, która chce teraz zawodnika z powodu kontuzji Ondreja Dudy. Masłowski zamiast z Hiszpanii z Zawiszą, może więc wrócić z Legią. Stołeczny klub zaczyna bowiem zgrupowanie w Sotogrande - to tylko 100 kilometrów od Torremolinos, gdzie przebywać będzie zespół z Bydgoszczy.

- Szukamy ciągle napastnika, defensywnego pomocnika i skrzydłowego - mówił w poniedziałek w południe Rumak. Bardzo prawdopodobne, że w ciągu kilku najbliższych dni będzie mu jeszcze brakować Masłowskiego, ofensywnego pomocnika, kreującego grę zespołu.

Nie zyskali aprobaty szkoleniowca Zawiszy zawodnicy, którzy przyjechali do Bydgoszczy na testy w ciągu ostatnich kilku dni i zagrali w sparingowych meczach z Olimpią Grudziądz, Chojniczanką oraz Wisłą Płock. Umiejętności Stefana Denkovicia, Mihaia Platicia i Nuraba Ciskaridze były zbyt niskie - Szukamy piłkarzy, którzy podnieśliby jakość zespołu, a nie tylko stanowiący jego uzupełnienie - tłumaczy Rumak.

We wtorek rano piłkarze mają jeszcze trening, a potem jadą do Warszawy. Czeka ich lot do Malagi, na południe Hiszpanii. Stamtąd dojadą do Torremolinos na wybrzeżu Morza Śródziemnego. W tym samym miejscu Zawisza był przed rokiem. Obecne zgrupowanie potrwa 10 dni i zagra tam trzy spotkania sparingowe. W czwartek zawiszanie mają najtrudniejszego rywala. Spartak Moskwa, szósty obecnie zespół rosyjskiej PremierLigi. W niedzielę zagrają z wicemistrzem Korei, Suwon Bluewings, a 4 lutego czeka ich ostatni pojedynek w Hiszpanii. - Przeciwnik jest jeszcze nieustalony. Będzie to na pewno czołowy zespół silnej ekstraklasy - mówi trener bydgoskiego zespołu.

Przypomnijmy, że obóz w Hiszpanii jest najważniejszą częścią przygotowań do sezonu, który rozpoczyna się już 13 lutego. - Będziemy tam ćwiczyć już elementy taktyczne i także kształtować skład jedenastki - dodaje Rumak.

Drużyna ma ciągle niestety kilka luk. Skonstruowana została defensywa, gdzie doszli dwaj nowi zawodnicy: Rumun Cristian Pulhac i Chorwat Luka Marić. - Wierzę w nasze powodzenie i to, że się uda walka o utrzymanie - stwierdza Marić.

Następcą Herolda Goulon w drugiej linii będzie Białorusin Iwan Majewski. W tej formacji jest jednak kilka znaków zapytania. Trudno bowiem teraz powiedzieć, kto zagra np. na obu bokach pomocy. Klub sprowadził Sebastiana Kamińskiego i Jakuba Smektałę, ale mieli to być tylko zmiennicy. Otwarta jest również kwestia napastnika. W sparingach tę rolę pełnił głównie Jakub Świerczok, lecz klub szuka ciągle piłkarza na tę pozycję.



Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz