Sport.pl

Mieli strzelać bramki, ale ciągle szukają formy. Punkty Zawiszy w sobotę?

Zawisza scementował obronę i goli już nie traci. Jednak, żeby wygrzebać się z samego dna tabeli, trzeba już zacząć wygrywać. Pierwsza okazja w tym roku w sobotę, w meczu z Piastem Gliwice. Początek spotkania o godz. 15.30
Sebastiana Milę w drodze na PGE Arenę można spotkać kilka razy. Piłkarz Lechii uśmiecha się ze słupów ogłoszeniowych w centrum miasta, przystanków tramwajowych koło stadionu i tekturowych podobizn już na samym obiekcie. Milę ściągnięto nie tylko po to, żeby został liderem środka pola. Ma też poprawić frekwencję na 44-tysięcznym stadionie.

Tylko w ubiegłym tygodniu nowy kapitan kręcił spot dla IPN, wcielił się w rolę aktora serialu, rozdawał pączki i otwierał klubowy sklep w galerii handlowej.

Powrót Mili do Gdańska po 14 latach to pomysł na szukanie tożsamości zespołu, w którym rotacja piłkarzy jest ogromna. Zarówno Lechia, jak i Zawisza, w tym sezonie postawiły na ilość. Za ruchami transferowymi obu klubów kibice nie są w stanie nadążyć. I oba kluby zawodzą. Zawisza to czerwona latarnia ligi, Lechia zamiast myśleć o pucharach, z niepokojem zerka w dół tabeli, sprawdzając przewagę nad strefą spadkową.

Zawisza gra z nożem na gardle i szukaniem ikon nikt w klubie sobie głowy nie zaprząta. Piłkarze nieustannie przychodzą i odchodzą. Jedynym zawodnikiem w zespole, który zagrał dla Zawiszy w przynajmniej stu spotkaniach jest Jakub Wójcicki. Utrzymał się w zespole, bo gra na siódmej już pozycji. Ostatnio Zawisza wygrał na wyjeździe w maju. Od zwycięstwa w Szczecinie zespół prowadziło trzech trenerów, do zespołu dołączyło aż 20 piłkarzy.

Ostatni debiutant to Giorgi Alawerdaszwili. W sobotę w Gdańsku Gruzin spędził na boisku 30 minut, zmienił bezproduktywnego Cornela Predescu i był niewiele lepszy.

Mariusz Rumak przejął drużynę, która zmierzała ku przepaści. Jeszcze jesienią Zawisza zaczął grać lepiej, ale wciąż przegrywał. Teraz już remisuje. Tak było w sobotę w Gdańsku. Obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia goli, ale mecz zakończył się wynikiem 0:0.

- Czas remisów już się skończył. Trzeba zacząć wygrywać - mówi Sebastian Ziajka. Dwa bezbramkowe remisy na wiosnę to nie jest zły start. Można się spodziewać, że po tym, jak Ziajka zajął miejsce wolnego Cristiana Pulhaca, uda się ustabilizować zestawienie siedmiu defensywnych piłkarzy.

Gorzej wygląda ofensywa. Na pozycjach napastnika, ofensywnego pomocnika i skrzydłowego Rumak sprawdził już siedmiu piłkarzy. Żaden występ nie spełnił w pełni oczekiwań. W Gdańsku Zawisza oddał jeden celny strzał.

Lechia - Zawisza 0:0

Lechia: Bąk - Wojtkowiak, Janicki, Bougaidis, Wawrzyniak - Makuszewski, Możdżeń (46. Borysiuk), Łukasik, Mila (81. Wiśniewski), Grzelczak - Colak (75. Nazario).

Zawisza: Sandomierski - Wójcicki, Andre Micael, Marić, Ziajka - Kamiński (73. Smektała), Majewski, Drygas, Predescu (59. Alawerdaszwili), Alvarinho (90. Świerczok) - Barisić.

Inne wyniki: Wisła Kraków - Pogoń Szczecin 1:1, Śląsk Wrocław - Jagiellonia Białystok 0:1, Górnik Łęczna - Górnik Zabrze 0:1, Podbeskidzie Bielsko-Biała - Cracovia 1:1. Lech Poznań - Ruch Chorzów 2:1, Korona Kielce - Legia Warszawa 0:0. Mecz Piasta Gliwice z GKS-em Bełchatów odbędzie się dzisiaj.

Tabela

1. Legia213942-33
2. Jagiellonia213834-23
3. Lech213640-22
4. Śląsk213632-33 5. Wisła213335-26
6. Górnik Z.213227-27
7. Podbeskidzie213132-33
8. Pogoń212928-29
9. GKS202717-22
10. Piast202623-28
11. Lechia212525-27
12. Górnik Ł. 212524-26
13. Cracovia 212421-29
14. Korona212320-31
15. Ruch212023-30
16. Zawisza211119-42
Jak ocenisz Zawiszę po meczu z Lechią?
Więcej o:
"/> Tak wygląda tabela "polskiej" grupy el. Euro 2020! Sensacja na koniec
 
  • Łukasz Piszczek: Na mundialu było niezbyt miło. A do tego te historie, które były rozkręcane w mediach... Chore Łukasz Piszczek: Na mundialu było niezbyt miło. A do tego te historie, które były rozkręcane w mediach... Chore
  • Komentarze (31)
    Mieli strzelać bramki, ale ciągle szukają formy. Punkty Zawiszy w sobotę?
    Zaloguj się
    • letalin

      Oceniono 16 razy -4

      Optymistom pod rozwag: Przepaść między Zawiszą, a Ruchem jest taka, jak między Ruchem, a ósmą drużyną grupy mistrzowskiej. Jeśli Zawisza podwoi liczbę punktów, to wyprzedzi Ruch, jak Ruchowi podwoić, to byłby na pierwszym miejscu tabeli. A wyprzedzenie Ruchu nie daje utrzymania. I nie ma co dziamolić o podziale punktów, bo to nie zmieni wcale jakości gry, a ta jest nadal adekwatna do zajmowanego miejsca w tabeli. Obstawiając spadek Zawiszy dużo nie wygra, ale na pewno też i nie straci.

    • jaca2014

      Oceniono 14 razy -6

      Okazuje się że "prezes" ma fanów nie tylko w Bydgoszczy czy Gdańsku.
      Jest podziwiany w Europie. To jest promocja ( z www.onet.p)

      eurosport.onet.pl/pilka-nozna/inne-ligi/anthony-van-loo-nie-zostawil-suchej-nitki-na-zawiszy-bydgoszcz/ex4p2

    Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX