Sport.pl

Sandomierski: Złapaliśmy kontakt z grupą, czas wskoczyć nad kreskę

- Było kilka rykoszetów, zaczęło się od autu, niepozornie. Każda piłka jest do obronienia i być może taka też była - mówił o stracie pierwszego gola w meczu z Legią Warszawa Grzegorz Sandomierski
Grzegorz Sandomierski

Nikt z nas nie jechał do Warszawy z myślą, żeby przyjąć jak najmniejszy wymiar kary. Mieliśmy za sobą fajną serię zwycięskich meczów. Byliśmy do tego meczu dobrze nastawieni i chcieliśmy wygrać. Jednak dziś nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu sytuacji. I tak naprawdę, mogliśmy wyrwać tylko remis, który po podziale punktów nic nam nie dają.

Straciliśmy bramki po błędach, które się zdarzają. Musimy tą porażkę wziąć na siebie. Przed nami kolejne mecze, które będą decydowały o naszym utrzymaniu. Złapaliśmy grupę, która nam odjechała i teraz musimy wskoczyć nad kreskę.

Ciężko mi ocenić sytuacje bramkowe. Było kilka rykoszetów, zaczęło się od autu, niepozornie. Każda piłka jest do obronienia i być może taka też była.

Kamil Drygas

Wynik jest przykry. Liczyliśmy na punkty. Przed nami mecz z Cracovią, o sześć punktów.

Przy pierwszym golu działo się sporo. Michał Żyro chyba uderzał raz, potem skakałem z nim do głowy, nie wiem czy piłka się ode mnie nie odbiła. Szkoda, bo wcale nie musiała wpaść do bramki.

Tydzień temu graliśmy z Bełchatowem, któremu w tym roku nie idzie, a dziś z mistrzem Polski. Ciężko więc porównywać te mecze. Dziś kluczowy był drugi gol. Po pierwszej bramce mieliśmy jeszcze szanse. Przegrywając 0:2 na Legii szanse są już niewielkie.

Więcej o:
Komentarze (2)
Sandomierski: Złapaliśmy kontakt z grupą, czas wskoczyć nad kreskę
Zaloguj się
  • kamilkamas84

    Oceniono 22 razy 20

    I tak jesteśmy najlepszą drużyną w tym roku! Wszyscy na Cracovię!

  • zawiszak79

    Oceniono 17 razy 15

    Całkiem.niezły mecz Zawiszy. W moim odczuciu przegrali go w powietrzu i walce fizycznej. Legia chyba obejrzała mecz z Bełchatowem i Ruchem gdzie najwięcej problemów Zawisza miał z powstrzymaniem akcji bokami i gry na długą piłkę do przodu. Legia poza irytującymi momentami na naszej lewej stronie pola karnego miała niewiele z gry kombinacyjnej. Niestety siła fizyczna Vrdoljaka, Jodłowca i Żyry wystarczyła. Bez szału zagrał Drygas dużo mniej niż zwykle w destrukcji ugral Mayeuski. Nie wiem czy nie powinien od początku grać Barisic, a dopiero na zmianę wejść Świerczok. Tak czy inaczej z Cracovią powinni grać obaj jak W Bełchatowie Bełchatowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX