Grzegorz Sandomierski: Teraz musimy oglądać się na innych

Zawisza stracił punkty remisując z Górnikiem Łęczna 1:1. - Nie wszystko zależy od nas. Już dziś patrzymy na wyniki rywali - powiedział po meczu Grzegorz Sandomierski
Przez 85 minut prowadziliście. Nie tak wyobrażaliście sobie finisz tego meczu.

- Wszystko się układało po naszej myśli. Udało nam się szybko wyjść na prowadzenie, ale poprawić już nie. Myślę, że to przeważyło. Dziś tracimy dwa punkty. Mieliśmy swoje sytuacje, które powinniśmy wykorzystać. Pogubiliśmy się zupełnie przy jednym rzucie rożnym. To był moment, gdzie koncentracja powinna być na najwyższy poziomie.

Jak twoim zdaniem ten remis wpływa na sytuację w tabeli?

- Nie wszystko zależy od nas. Już dziś, od 20.30, patrzymy na wyniki rywali. Zobaczymy, co dalej. Musimy do końca wierzyć w to, że uda nam się uratować ekstraklasę.

To dobrze, że teraz będziecie mieć tydzień do niezwykle ważnego meczu z Bełchatowem?

- I tak i nie. Po takim wyniku chcielibyśmy jak najszybciej rozegrać kolejny mecz. Ale potrzeba nam regeneracji. Potem znów sporo spotkań. Końcówka będzie dla nas decydująca.

Spośród 17 goli, które Zawisza stracił na wiosnę, 13 padło w drugich połowach. Czy z tej statystyki można wyciągnąć jakieś wnioski?

- Nie wiem, nie analizowaliśmy tego. Ale to daje do myślenia. Koncentracja powinna być maksymalna, szczególnie przy korzystnym wyniku.