Artego gra o Euroligę. Prosi o pomoc firmy z miasta i regionu

Wyjątkowy apel bydgoskiego klubu do sponsorów. Drużynie z naszego miasta, która może pokazać się w Europie, brakuje pieniędzy na występy w koszykarskiej Eurolidze. Potrzebuje jeszcze przynajmniej pół miliona złotych. ?Gazeta Wyborcza? i portal bydgoszcz.sport.pl popiera prośbę koszykarek Artego.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

"Mamy wiarę w to, że liderzy biznesu z naszego regionu będą chcieli wesprzeć nasz klub oraz czerpać korzyści z marketingu sportowego poprzez koszykówkę kobiet na najwyższym poziomie" - napisali szefowie Artego w apelu do właścicieli i szefów firm z Bydgoszczy i całego województwa.

- Chcemy za pośrednictwem bydgoskich mediów przekonać ich, żeby pomogli w historycznym przedsięwzięciu, jakim jest start w Eurolidze - mówi menedżer Artego Jarosław Kotewicz. Koszykarki w tym roku zagrały w finale ekstraklasy i dzięki temu wywalczyły w sportowej walce prawo występów w elitarnych rozgrywkach. Euroligę tworzy szesnaście najlepszych drużyn klubowych ze Starego Kontynentu. W poprzedniej edycji występowały w niej Wisła Can-Pack Kraków i Energa Toruń. W tym sezonie, jeśli uda się zebrać pieniądze, Artego zastąpi toruńską drużynę. Jej występy praktycznie w całości sfinansował ratusz.

- Wszystkie koszty związane ze startem to ok. miliona złotych - ocenia trener bydgoskiego zespołu Tomasz Herkt, który wcześniej z zespołami m.in. z Krakowa i Poznania wielokrotnie występował w pucharowych rozgrywkach, a w 1999 roku zdobył złoty medal mistrzostw Europy z reprezentacją Polski. Dodatkowy milion jest potrzebny m.in. na opłacenie podróży, hoteli. Niezbędna jest także mocniejsza i liczniejsza kadra koszykarek. Zespół bowiem czeka minimum czternaście dodatkowych meczów, z tego siedem we własnej hali.

- Zwracamy się z apelem o pomoc, bo siłami aktualnych sponsorów klubu nie da się tego zrobić - wyjaśnia Kotewicz. Artego jest jednym z nielicznych zespołów z Bydgoszczy, który nie startuje głównie za miejskie pieniądze i praktycznie samodzielnie wspiął się do ekstraklasy. Głównym sponsorem jest firma Polwell, jej właściciel Waldemar Kotecki to były koszykarz Astorii.

Teraz ratusz wspiera już klub, podobnie jak inne czołowe kluby, np. piłkarzy Zawiszy, siatkarzy Transferu czy żużlowców Polonii. Miasto zdecydowało także kilka dni temu, że przekaże dodatkowo 500 tys. zł na występy w Eurolidze. Ciągle jednak brakuje mniej więcej pół miliona.

Jak przekonacie firmy, że warto dać pieniądze Artego?

- Chcemy grać, bo każdy powinien mieć cel i się rozwijać. Mamy już trzy medale mistrzostw Polski. Kolejny krok to Euroliga. Zawsze warto się pokazać w Europie. To znak tego, że klub, miasto się rozwijają. Warto więc być w takim momencie z nami i Bydgoszczą - argumentuje pochodzący z Poznania Herkt.

Zadanie nie jest łatwe, bo firm sponsorujących sport w mieście jest jak na lekarstwo. Przykład Zawiszy, którego w ekstraklasie wspiera w największym stopniu przedsiębiorstwo z Solca Kujawskiego, wiele mówi. Od lat sponsora tytularnego nie mają także żużlowcy Polonii.

- Euroliga nie jest fanaberią trenera, szefów klubu czy sponsorów. Mamy stałe grono kibiców, a na mecz finałowy z Wisłą Kraków przyszło 4 tysiące ludzi - dodaje Herkt. Tyle osób przyszło zobaczyć ten pojedynek w hali Łuczniczce. Na co dzień zespół rozgrywa mecze ligowe w Artego Arenie - Kotecki wykupił bowiem prawa do nazwy za 500 tys. zł. Kibice w ekstraklasie oglądali także popisy młodych tancerzy. - Staramy się, żeby nasze spotkania były jak najbardziej atrakcyjne - tłumaczy menedżer drużyny.

Co Artego napisało w apelu:

Właściciele i prezesi firm z województwa kujawsko-pomorskiego.

Bardzo zależy nam na godnym reprezentowaniu miasta, województwa i naszych sponsorów w tych prestiżowych rozgrywkach. Zwracamy się o pomoc w zapewnieniu dodatkowego niezbędnego finansowania klubu i zespołu w sezonie 2015/16 oraz naszego udziału w Eurolidze kobiet.

Mamy wiarę w to, że liderzy biznesu z naszego regionu będą chcieli wesprzeć nasz klub oraz czerpać korzyści z marketingu sportowego poprzez koszykówkę kobiet na najwyższym poziomie. Dzielenie się sukcesem firmy ze społeczeństwem w postaci wspierania sportu przyniesie Państwu nie tylko chwałę, ale również wymierne korzyści biznesowe (jednorazowo transmisje telewizyjne naszego zespołu oglądało średnio 180 tys. widzów).