Niebezpieczna ręka w Artego. Siedem koszykarek zostaje

Siedem koszykarek Artego Bydgoszcz z poprzedniego sezonu zostaje w zespole. Zespół wzmocni Aleksandra Pawlak, do niedawna zawodniczka Energi Toruń.
Po trzecim sezonie pracy w Artego Tomaszowi Herktowi udało się zatrzymać większość koszykarek. Wcześniej ciągłość pracy była niemożliwa, po sukcesach skład trzeba było budować od nowa. Teraz jest inaczej.

Ważne umowy miały Julie McBride i Karina Szybała, nowe kontrakty podpisały Amisha Carter, Elżbieta Międzik i Martyna Koc. Blisko ich podpisania są Anna Bekasiewicz i Darxia Morris.

Drużynę opuszczają Noel Kuin i Katarzyna Krężel, która przeszła do zbrojącej się Ślęzy Wrocław. Polkę zastąpi Aleksandra Pawlak. W Enerdze Toruń świetnie grała przez większość sezonu, w końcówce rozgrywek opadła z sił. Średnio notowała w lidze 9 pkt, 4,3 zbiórki i 2 asysty. - Ma niebezpieczną rękę, a po odejściu Krężel szukaliśmy zawodniczki o podobnym profilu. Ma 189 cm wzrostu i co ważne, może grać na pozycjach 3 i 4. W pierwszej części sezonu, gdy dużo grała, pokazała, że stać ją na wiele - ocenia Tomasz Herkt. Przed zdobyciem brązowego medalu z Energą Toruń 31-letnia Pawlak przez cztery lata grała w łódzkim Widzewie.

Budżet płacowy bydgoskiego zespołu jest podobny do ubiegłorocznego, zakończonego wicemistrzostwem Polski. Do drużyny dołączą jeszcze dwie zawodniczki - podkoszowa i uniwersalna koszykarka, która będzie umiała rozgrywać i zdobywać punkty. Niewykluczone, że będą to zawodniczki zagraniczne.