Polonia w jaskini łotewskiego lwa. Trudna próba żużlowców

Po zwycięstwie na własnym torze nad Wandą Kraków bydgoskich żużlowców czeka w niedzielę znacznie trudniejsze zadanie. W Daugavpils zmierzą się z Lokomotivem.
Łotysze na swoim torze praktycznie nie przegrywają. - Tylko nieliczni mogą liczyć tam na sukces. To oczywiście sport, ale trzeba być realistą. Będziemy robić wszystko, by zminimalizować rozmiary ewentualnej porażki - mówi Władysław Gollob, właściciel Polonii.

Zwycięstwo bydgoszczan należałoby uznać za sensację i to pomimo tego, że w składzie gospodarzy zabraknie lidera zespołu Fredrika Lindgrena.

- Tor jest ich sporym atutem. Nawet bez Lindgrena są bardzo mocni - dodaje Gollob. Przed tygodniem nasi żużlowcy na własnym stadionie dość niespodziewanie zwyciężyli 49:41 Wandę Kraków. W tamtym pojedynku po ośmioletniej przerwie w barwach Polonii pojechał 47-letni Jacek Gollob, trener drużyny. Czy wystartuje również w niedzielę? To mało prawdopodobne. W składzie go nie ma. W swoje miejsce wstawił Rafała Konopkę. Parę juniorów tworzyć mają Oskar Ajtner-Gollob i Patryk Sitarek. - Trzeba sobie jasno powiedzieć. Młodzi zawodnicy, których przejęliśmy z BTŻ-u, są nieprzygotowani do rywalizacji w lidze. Patryk Sitarek jest najbardziej stabilnym z nich i dlatego to on jest w składzie. Część z nich ma postawę roszczeniową i nie do końca przykładają się do treningów - kontynuuje właściciel Polonii.

Początek niedzielnego meczu o 15.15.

Składy:

Lokomotiv: 9. Maksim Bogdanow, 10. Jewgienij Kostygow, 11. Joonas Kylmaekorpi, 12. Kjastas Puodżuks, 13. Andriej Lebiediew, 14. Davis Kurmis.

Polonia: 1. Andriej Kudriaszow, 2. Rafał Konopka, 3. Wiktor Kułakow, 4. Mikołaj Curyło, 5. Marcin Jędrzejewski, 6. Patryk Sitarek, 7. Oskar Ajtner-Gollob.

Więcej o: