Sport.pl

Jeszcze jedno starcie z Toruniem. Pierwsze takie w historii

Po raz ostatni siatkarki Pałacu Bydgoszcz zeszły z boiska bez punktu półtora miesiąca temu. Zdarzyło się to w drugiej kolejce OrlenLigi, w pojedynku z mistrzem Polski, Chemikiem Police. W środę mamy już dziesiątą, a w niej - derbowe starcie z Giacomini Budowlanymi Toruń.
- Na co nas stać w Toruniu? Na pewno na walkę do ostatniej piłki - mówi trener rewelacji sezonu, Adam Grabowski. Bydgoszczanki, które dwa lata temu przez długie miesiące czekały na jedną choć wygraną a rok temu drżały o wypełnienie sportowego minimum wyznaczonego klubom przez władze OrlenLigi, teraz znajdują się w czołówce tabeli.

Po dziewięciu kolejkach zajmują trzecią pozycję. Wygrały sześć z dziewięciu spotkań, a w siedmiu zdobywały punkty.

- Daje owoce bardzo ciężka praca na treningach - podkreśla prezes Pałacu Waldemar Sagan. - Dziewczyny zaufały mi, a ja ufam im. To bardzo ważne - dodaje trener Grabowski.

W środę Pałac zagra w Toruniu z beniaminkiem OrlenLigi. To będzie pierwszy pojedynek siatkarek obu klubów na poziomie ekstraklasy.

Pałac występuje w elicie już 25. sezon z rzędu. W ciągu tego ćwierćwiecza siatkarkom z Torunia nigdy nie udało się awansować do ekstraklasy, więc i meczów z Budowlanymi na tym poziomie rozgrywek nie było.

W TEJ LIDZE PRZEGRYWAMY Z TORUNIEM


Konfrontacja w środę zapowiada się niezwykle ciekawie. W Giacomini Budowlanych występują dwie byłe zawodniczki Pałacu: Marta Wójcik i Patrycja Polak. Marlena Pleśnierowicz i Ewelina Krzywicka (wychowanka Pałacu) przeszły za to z Torunia do Bydgoszczy przed tym sezonem.

Trener torunianek, Niccola Vettori ma kłopot. Jego zespół znakomicie rozpoczął rozgrywki. Zwyciężył w pierwszych dwóch kolejkach (3:0 z ŁKS Łódź i 3:1 z BKS Bielsko-Biała), ale potem torunianki się zatrzymały. Od ponad miesiąca nie mogą zdobyć punktu, wygrały w siedmiu ostatnich meczach tylko jednego seta.

W teorii więc faworytem jest Pałac, lecz w kobiecej siatkówce takie prognozy bardzo często biorą w łeb.

Za ekipą z Bydgoszczy przemawia przede wszystkim stabilna gra, pewność swych umiejętności na boisku, której nie zakłóca sytuacja, gdy zespół przegrywa nawet kilkoma punktami i to w decydującej fazie spotkania. Tak było w zaciętym meczu w Łodzi z ŁKS, gdzie zawodniczki Grabowskiego przegrywały w decydującym secie 17:21, ale umiały przechylić w nim szalę na swoją korzyść.

JAKIE GWIAZDY ZAGRAJĄ NA EURO U21 w BYDGOSZCZY


Początek meczu w Arena Toruń przy ul. Bema w środę o godz. 18