Sport.pl

Uroda siatkarek jako atut Centrostalu

Dobry ruch GCB Centrostalu. Klub korzysta z tego, że grają w nim w siatkówkę piękne kobiety. Leczy je w uzdrowisku w Ciechocinku, a w zamian zawodniczki je reklamują. I to nawet w telewizji


Widzowie Polsatu Sport, którzy oglądali w piątek transmisję meczu GCB Centrostal - Stal Mielec, z pewnością zauważyli na swoich telewizorach elektroniczny baner reklamowy, na którym widać zdjęcie ładnej blondynki leżącej na stole do masażu. To Ewa Kowalkowska, kapitan naszego zespołu.

- Ja na jakimś banerze? Nic nie wiem na ten temat. Nie zauważyłam tej reklamy, bo jak gram, nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje wokół. Skupiam się tylko na boisku. A jakie reklamy lecą, to już zupełnie nie wiem - opowiada Kowalkowska.

- Na zdjęciu widać, jak leżysz na stole do masażu. Kiedy je zrobiono? - pytamy zawodniczkę bydgoskiego klubu.

- No tak, jeśli mam jeszcze czarne kamienie na plecach, to na pewno jestem ja. Zrobiono je niedawno w Ciechocinku - odpowiada Kowalkowska.

Siatkarka GCB Centrostalu jest bowiem twarzą Willi Piast, to jedno ze spa w Ciechocinku. Zespół przebywał w nim niedawno przez tydzień na zdrowotnym zgrupowaniu.

- Wszystko, i ta fotografia Ewy na banerze także, dzieje się w ramach biznesowej współpracy klubu z Willą Piast. Byliśmy tam raz i zamierzamy jeszcze pojechać. W zamian za tę gościnę powstały zdjęcia zawodniczek do ich kalendarza i pojawił się baner w hali - mówi dyrektor bydgoskiego klubu Jarosław Kilanowski.

Postać Kowalkowskiej na reklamie w hali Łuczniczka to bowiem niejedyny z elementów współpracy między klubem a uzdrowiskiem. Drugim będzie kalendarz.

- I w nim się znalazło 12 ładnych kobiet, bo pozowały wszystkie koleżanki z zespołu. Swoje twarze i postacie podarowałyśmy do kalendarza, który będzie promował spa w Ciechocinku. A ja się strasznie cieszę, że moje zdjęcie znalazło się na banerze przy parkiecie. To super - opowiada Kowalkowska.

- Szukaliśmy kanału, żeby się pokazać. Siatkówka jest popularna, ma dużą oglądalność, a zespół z Bydgoszczy jest blisko i zdecydowanie najwyżej w ligowej hierarchii - tłumaczy Marek Prusaczyk, specjalista ds. marketingu w Willi Piast. - Niebagatelne znaczenie ma też uroda zawodniczek Centrostalu. Dziewczyny wyszły fantastycznie i to znajdzie potwierdzenie w naszym kalendarzu.

Umowa między klubem a Willą Piast jest ważna do końca sezonu. - Skorzystamy jeszcze z jej gościnności - zapowiada Kilanowski.