Centrostal pokonany do zera

Siatkarki GCB Centrostalu, choć nie były faworytkami wyjazdowego meczu z Farmutilem Piła, to jednak mogły pokusić się o zdobycie chociażby punktu. Niestety, bydgoszczanki na własne życzenie uległy rywalkom w trzech setach
- Pozostaje się tylko cieszyć, że tradycji stało się zadość - mówiła po spotkaniu Agnieszka Kosmatka, kapitan Farmutilu. Bydgoszczanki od siedmiu lat nie potrafią pokonać pilanek w ich własnej hali. Tym razem szansą na przełamanie tej fatalnej passy miała być przede wszystkim silna zagrywka naszych zawodniczek. Odrzucenie rywalek od siatki i skuteczny atak - taki był cel, jaki postawił przed swoimi podopiecznymi trener Piotr Makowski. Jednak to, co miało być największą bronią Centrostalu, okazało się niewypałem. Zagrywka przyjezdnych albo była nieskuteczna, albo bez problemu z jej odbiorem radziły sobie pilanki.

Kinga Zielińska: Same siebie zaskoczyłyśmy

- Jestem wściekła. Nie wiem, co się stało. Wszystko miało wyglądać inaczej - mówiła Monika Smak, rozgrywająca naszej drużyny.

Już pierwszy set pokazał, że Farmutil, który fatalnie rozpoczął tegoroczne rozgrywki, we własnej hali jest bardzo groźny. Jedną formacją, do której trener Jerzy Matlak nie miał do tej pory zastrzeżeń, był środek. W sobotę jednak duet Agnieszka Bednarek - Alena Hendzel spisywał się słabiej, ale za to grę pilanek pociągnęły skrzydłowe Michaela Teixeira i przede wszystkim 20-letnia Klaudia Kaczorowska, która wybrana została najlepszą zawodniczką meczu.

- Spotkanie nie było wcale łatwe. Obie drużyny popełniały błędy, ale na szczęście to my zrobiłyśmy ich mniej - cieszyła się po meczu Kaczorowska.

Pierwszy set był właściwie bez historii. Farmutil prowadził w nim od początku do końca. Bydgoszczankom wprawdzie jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną dwa razy udało się doprowadzić do remisu, ale rywalki szybko ponownie uzyskiwały przewagę. Trochę ożywienia w nasze szeregi wniosła Tatiana Hardzejewa (najlepsza w sobotę wśród przyjezdnych), która zastąpiła Joannę Kuligowską. Na pierwsze w meczu prowadzenie Centrostal musiał poczekać do drugiego seta, kiedy to po aucie Hendzel było 4:5. Tę partię nasze zawodniczki przegrały na własne życzenie, nie radząc sobie w samej jej końcówce z zagrywką Bednarek i po raz kolejny popełniając proste błędy (zmarnowane dwie zagrywki).

Ostatnia odsłona to znowu wyrównana walka. Po akcji Kuligowskiej było nawet 21:20 dla bydgoszczanek. Potem jednak świetny atak Kosmatki, zablokowanie Ewy Kowalkowskiej i as serwisowy Kaczorowskiej spowodowały, że pilanki zdobyły trzy punkty z rzędu i nie dały już sobie wydrzeć zwycięstwa.

- Farmutil to bardzo mocny zespół, a w naszym przypadku po kilku wygranych meczach niektórym apetyty bardzo urosły. Dzisiaj próbowaliśmy walczyć, ale słabo spisywaliśmy na zagrywce i w przyjęciu. To zdecydowało o porażce - podsumował spotkanie Piotr Makowski, trener Centrostalu.

Kolejne spotkanie w PlusLidze Kobiet nasze zawodniczki rozegrają w sobotę. W Łuczniczce ich rywalem będzie zespół Calisii Kalisz.



Farmutil - GCB Centrostal 3:0

Sety: 25:21, 25:21, 25:22

Farmutil: Henzel, Kosmatka, Teixeira, Bednarek, Sadurek, Kaczorowska, Maj (libero) oraz Kucharska.

GCB Centrostal: Kowalkowska, Zielińska, Kuczyńska, Smak, Kuligowska, Mróz, Wysocka (libero) oraz Hardzejewa, Kasprzyk, Naczk, Łunkiewicz.



Inne wyniki: Muszynianka Muszyna - Stal Mielec 3:0, Aluprof Bielsko-Biała - MKS Dąbrowa Górnicza 3:0, Gwardia Wrocław - AZS Pronar Białystok 2:3, Mecz Calisia Kalisz - Gedania Żukowo odbedzie się 8 grudnia.



Tabela PlusLigi Kobiet:

1. Aluprof82324:6
2. Muszynianka82123:6
3. GCB Centrostal81415:13
4. Farmutil81217:14
5. AZS Pronar81217:17
6. MKS Dąbrowa81112:15
7. Gwardia8813:19
8. Stal8811:18
9. Calisia758:18
10. Gedania737:21