Centrostal gromi Calisię

Po zwycięstwie 3:0 nad Calisią siatkarki GCB Centrostalu zakończyły na trzecim miejscu 1. rundę PlusLigi Kobiet
Ekipa GCB Centrostalu jest jak na razie największą, pozytywną niespodzianką tego sezonu. Przegrała trzy mecze z samymi faworytami: Aluprofem Bielsko-Biała, Muszynianką i Farmutilem Piła. Sześć pozostałych spotkań rozstrzygnęła na swoją korzyść. Ostatnie w sobotę, z zespołem z Kalisza.

Rywale byli niepocieszeni. Anna Woźniakowska, najlepsza zawodniczka Calisii: - To był fatalny mecz w naszym wykonaniu. Chcę o nim jak najszybciej zapomnieć. Gdyby udało się wygrać pierwszego seta, byłoby jednak inaczej.

Początek bowiem toczył się pod dyktando gości. Siatkarki GCB Centrostalu nie radziły sobie w ataku, powstrzymywane blokiem przez kaliszanki. Piłki zbijane przez Dominikę Sieradzan i Woźniakowską wpadały za to w nasze pole gry bezkarnie. Do tego jeszcze dochodziły błędy na zagrywce i nic dziwnego, że na pierwszej przerwie technicznej Calisia wygrywała aż 8:4. Na szczęście bydgoszczanki ze spokojem poprawiały swoją grę. Ewa Kowalkowska jako pierwsza zablokowała atak kaliszanki (Anity Chojnackiej na 11:12). Punkty zaczynały także dokładać Joanna Kuligowska i Katarzyna Mróz. Wystarczyło na tyle, żeby wyrównać stan meczu na 19:19. Wówczas Makowski podjął decyzję, która odmieniła przebieg spotkania. Posłał na zagrywkę rezerwową Dominikę Nowakowską, która zmieniła Mróz.

Nikt się nie spodziewał, że szczupła blondynka zakończy już tę partię. Najpierw był as na 20:19 - piłka spadła w środek pola gry, tuż przed libero Martą Kuehn-Jarek, która wyciągnęła się jak długa, ale jej nie sięgnęła. 21:19 - powtórka tego samego zagrania. Potem już asów nie było, ale zagrania Nowakowskiej były tak kąśliwe, że uniemożliwiły wyprowadzenie dobrych ataków. Bydgoszczanki je blokowały albo same skutecznie kończyły kontrataki.

- Na początku było nerwowo i Kalisz nam uciekł, ale pokazaliśmy, że umiemy lepiej grać. To poskutkowało w końcówce - mówi Makowski.

Drugi set był już łatwiejszy dla GCB Centrostalu. Zaczął się od wysokiego prowadzenia 7:0. Tym razem kaliszanki nie umiały sobie poradzić z zagrywkami Moniki Smak. To ustawiło przebieg tej partii. W Calisii starały się jak mogły Magda Godos i Woźniakowska, która atakowała raz za razem (w sumie w całym meczu zawodniczki Calisii zbijały 92 razy, a sama Woźniakowska czyniła to aż 36-krotnie), ale we dwie nie były w stanie przeciwstawić się zespołowo grającym bydgoszczankom. Smak mogła bez ryzyka wystawiać piłki do wszystkich swoich partnerek.

Wyrównany przebieg trzeciej partii to głównie zasługa Woźniakowskiej (18 pkt w meczu przy 47-procentowej skuteczności ataku). Kaliszanki wygrywały w nim 13:10 i 16:15. Przy remisie po 16, na zagrywkę weszła Nowakowska (w meczu wykonała 10 zagrywek, wszystkie były udane, a 2 z nich to asy) i skończyło się to złym przyjęciem oraz zablokowaniem Chojnackiej. Mecz zakończyła zmęczona Woźniakowska, atakiem z drugiej linii, który zatrzymał się na siatce.



GCB Centrostal - Calisia 3:0

Sety: 25:19, 25:21, 25:23

GCB Centrostal: Smak, Kuczyńska, Zielińska, Kowalkowska, Mróz, Kuligowska, Wysocka (libero) oraz Nowakowska, Kasprzyk, Naczk

Calisia: Chojnacka, Woźniakowska, Wojcieska, Sieradzan, Godos, Toborek, Kuehn-Jarek (libero) oraz Tanaka, M. Wawrzyniak, K. Wawrzyniak



Pozostałe wyniki: MKS Dąbrowa Górnicza - Gwardia Wrocław 3:1 (25:15, 24:26, 25:21, 25:14; Aluprof Bielsko-Biała - Gedania Żukowo 3:0 (25:19, 25:19, 25:23); Farmutil Piła - Stal Mielec 3:0 (25:9, 25:17, 25:16); mecz Pronar AZS Białystok - Muszynianka Muszyna mecz odbędzie się w poniedziałek



Tabela Plus Ligi Kobiet

1. Aluprof92627:6
2. Muszynianka82123:6
3. GCB Centrostal91718:13
4. Farmutil91520:14
5. Dąbrowa Górnicza91415:16
6. Pronar AZS81217:17
7. Gwardia9814:22
8. Calisia9811:22
9. Stal9811:21
10. Gedania938:27