Emil Sajfutdinow dostał polskie obywatelstwo

Żużlowiec bydgoskiej Polonii Emil Sajfutdinow ma polski paszport. We wtorek Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego poinformowała o tym 20-letniego Rosjanina. - Poczułem się Europejczykiem - mówi Sajfutdinow


Bogdan Sawarski, szef ekipy Sajfutdinowa, pokazał we wtorek ten najważniejszy dla jego ekipy dokument, który przesłała z Warszawy Kancelaria Prezydenta. Na jednej kartce papieru, z datą 25 lutego i podpisem szefa Kancelarii Piotra Kownackiego, czytamy, że Lech Kaczyński nadaje Emilowi Sajfutdinowowi polskie obywatelstwo.

To już trzecie podejście do tego problemu. - Próbowaliśmy od dawna załatwić tę sprawę. Za pierwszym razem się nie udało z powodu ówczesnej niepełnoletności Emila. W połowie ubiegłego roku, za drugim podejściem Emil otrzymał polski paszport, ale musiał spełnić jeden warunek: zrzec się obywatelstwa rosyjskiego. Poprosiliśmy wówczas pana prezydenta o cofnięcie tej pozytywnej decyzji, bo Emil nie chciał się go pozbywać. Nie zamierzaliśmy go przerabiać na siłę tylko na Polaka. Udało się teraz dzięki pomocy wielu ludzi, np. posła Andrzeja Walkowiaka - opowiada Sawarski.

Sajfutdinow ma więc podwójne obywatelstwo: rosyjskie i nowe, polskie. - Taki układ jest najlepszy i najwygodniejszy. Gdyby było inaczej Emil, musiałby się starać o wizę wyjeżdżając do domu do Saławaty - mówi Tomasz Suskiewicz, menedżer żużlowca Polonii.

Sajfutdinow musiał pokonywać wcześniej wiele innych problemów związanych z brakiem polskiego obywatelstwa. Nie mógł np. założyć firmy, którą mają niemal wszyscy zawodowi sportowcy w naszym kraju, co znakomicie ułatwia uprawianie sportowego biznesu. Co kilka miesięcy musiał starać się o przedłużenie pozwolenia na pobyt w Polsce. To ostatnie miał na sześć miesięcy. - Najdłuższe z możliwych, z tym że u nas mógł w tym czasie przebywać przez 90 dni - wyjaśnia Suskiewicz.

Ostatnie kłopoty dotknęły go całkiem niedawno. Jako Rosjanin musiał starać się o wizę do Wielkiej Brytanii. - Nie dostał jej teraz i dlatego nie wyjedziemy w marcu na planowane treningi i zawody w Poole i Swindon - mówi menedżer zawodnika Polonii. - A do tego jeszcze dochodziły koszty wyjazdów do Warszawy do ambasady i opłaty za wizę - dodaje.

Wszystkie problemy się teraz skończą.

- Musimy jeszcze pokonać ostatnie formalności m.in. związane z zameldowaniem u mnie w domu. Czeka nas jeszcze złożenie wniosku po dowód osobisty - wyjaśnia Sawarski. W ciągu 2-3 tygodni Sajfutdinow dostanie także nasz podstawowy dokument tożsamości, z którym będzie swobodnie mógł podróżować po całej Europie.

W Polonii będzie jednak nadal jeździł z rosyjską licencją żużlową. - Klub nam pomógł. Nie mamy zamiaru blokować miejsca w składzie jakiemuś polskiemu zawodnikowi - tłumaczy Suskiewicz.

W Grand Prix Sajfutdinow nadal będzie reprezentował Rosję. - Nie wykluczam jednak, że to się w przyszłości zmieni - mówi zawodnik. Wtedy będzie także możliwy start dwukrotnego mistrza świata juniorów w polskiej reprezentacji.