Jurkiewicz blisko Delekty

Środkowy Jastrzębskiego Węgla Wojciech Jurkiewicz ma być nowym siatkarzem Delekty. To jednak nie ostatni transfer bydgoszczan. Delecta poluje ciągle na jednego z najlepszych rozgrywających świata - Pawła Zagumnego


- Chcemy stworzyć zespół, który będzie się bić o wyższe cele niż miejsce play-off - obiecał prezes bydgoskiego klubu Piotr Sieńko i układanka tworzona przez działaczy zaczyna nabierać kształtów. W ubiegłym tygodniu 2-letnie umowy z Delektą podpisali Grzegorz Szymański (z AZS-u Olsztyn) i Wojciech Serafin (z Trefla Gdańsk). Ten pierwszy to reprezentant Polski i jego pozyskanie jest jednym z hitów transferowych. Okazuje się jednak, że takich niespodzianek może być więcej.

Jeszcze w tym tygodniu z naszym klubem zwiąże się kolejny siatkarz. Jak się dowiedziała "Gazeta", będzie nim Wojciech Jurkiewicz. 32-letni środkowy w minionym sezonie reprezentował barwy Jastrzębskiego Węgla.

W Delekcie pojawić się miał przed dwoma laty, ale wtedy wybrał ofertę AZS Politechniki Warszawa.

Tym razem ma trafić nad Brdę.

- Myślę, że dopiero w środę będę mógł powiedzieć coś więcej - odpowiada Jurkiewicz pytany o kontrakt z Delektą.

Bydgoski klub potrzebuje środkowego. Jurkiewicz miałby zastąpić Marcina Nowaka, który zdecydował się na przejście do beniaminka PlusLigi z Wielunia.

Ewentualne pozyskanie Jurkiewicza nie byłoby ostatnim zakupem Delekty. Działacze ciągle szukają kandydata na nowego rozgrywającego. Wiadomo, że rozmowy prowadzone były m.in. z Pawłem Zagumnym. To nie tylko reprezentant Polski, ale też jeden z najlepszych na świecie siatkarzy na tej pozycji. Sam zainteresowany na razie nie chce mówić o negocjacjach z bydgoskim klubem.

- To póki co jedna z opcji jaką rozpatruje. Jest ich jednak kilka i jeszcze nie podjąłem decyzji. Mnie naprawdę nigdzie się nie spieszy - mówi "Gazecie" Zagumny.

Siatkarz, który podobnie jak Szymański występował w AZS Olsztyn, ma propozycję m.in. z ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. O Zagumnego rywalizują jednak kluby zagraniczne i zarówno dla Delekty jak i ZAKSY problemem mogą być pieniądze. Trudno im będzie przebić oferty z klubów z Rosji i Turcji. Te pierwsze są nawet gotowe zaoferować mu roczny kontrakt w wysokości 180 tys. euro. Takie pieniądze są poza aktualnymi możliwościami ZAKSY i Delekty. Z drugiej strony Zagumny zna przypadki zawodników, którzy np. w Turcji nie zobaczyli obiecanych wielkich pieniędzy. - Wątpię, by Paweł został w Polsce. Myślę, że raczej zdecyduje się na wyjazd zagraniczny - ocenia Andrzej Grzyb, menedżer siatkarski.

Szanse bydgoszczan wzrosną wtedy, gdy sam zainteresowany postanowi jednak zostać w Polsce. Siatkarz zapowiada, że w takim przypadku chciałby znaleźć się w klubie, który walczyć będzie o wysokie cele. Do tej roli pretendować będzie Delecta. W dodatku w Bydgoszczy jest już Grzegorz Szymański, przyjaciel Zagumnego z Olsztyna.

Cała sprawa ma się wyjaśnić do końca maja. Trener Waldemar Wspaniały już wtedy chciałby wiedzieć, z jakimi zawodnikami będzie pracować. Na pewno w tej grupie znajdzie się Dawid Konarski. 20-letni atakujący był jednym z najlepszych zawodników juniorskiej reprezentacji Polski, która awansowała do finałów mistrzostw świata.