Kadra wraca na Zawiszę

Już w listopadzie po raz drugi w tym roku bydgoscy kibice będą mogli obejrzeć na żywo mecz naszej piłkarskiej kadry. Na razie nie jest znany rywal Polski. Wśród kandydatów wymienia się Rumunię, Paragwaj, Turcję i Białoruś. Ale może jesienią zobaczymy jeszcze baraż o mistrzostwa świata


Wszystko zdecyduje się 14 października. Właśnie wtedy prowadzona przez Stefana Majewskiego reprezentacja w ostatnim meczu eliminacji do mistrzostw świata zmierzy się z Słowacją.

- Jeśli po tym pojedynku Polska zdobędzie prawo do barażu, to oczywiście będziemy robić wszystko, by odbył się on w Bydgoszczy - zapowiada Eugeniusz Nowak, prezes Kujawsko-Pomorskiego Związku Piłki Nożnej.

To jednak mało prawdopodobne, potrzebne są dwa zwycięstwa biało-czerwonych, z Czechami i Słowakami oraz korzystny układ wyników rywali.

To jednak ta mniejsza szansa na mecz reprezentacji na Zawiszy. Wiadomo, że nawet jeśli Polska nie zagra w barażu, to i tak kadra najprawdopodobniej pojawi się nad Brdą. Działacze PZPN zdecydowali bowiem, że jeszcze w tym roku, dokładnie 14 i 18 listopada biało-czerwoni rozegrają dwa mecze towarzyskie.

W pierwszym terminie ich rywalem będzie drużyna Rumunii. Z kim zagramy cztery dni później, jeszcze nie wiadomo. W grę wchodzi Białoruś, południowoamerykański Paragwaj i najbardziej atrakcyjna Turcja. Ostateczna decyzja zapadnie w połowie października. Najpoważniejsi kandydaci do organizacji tych spotkań to Bydgoszcz i Kielce.

- Nie ukrywam, że jesteśmy bardzo zainteresowani organizacją któregoś z meczów. We wtorek wysłaliśmy do PZPN pismo w tej sprawie. Informujemy w nim o swojej gotowości do przyjęcia kadry. Oczywiście nieoficjalnie chociażby w rozmowach telefonicznych już od pewnego czasu lobbujemy na rzecz Bydgoszczy - zapewnia Nowak.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, nasze miasto ma spore szanse na to, by zorganizować mecz reprezentacji. Składa się na to kilka czynników. Ten najważniejszy to przebudowy kilku największych stadionów, które mają być gotowe na Euro 2012. Obiekty w Warszawie, Krakowie i Poznaniu przypominają obecnie ogromne place budowy. W dodatku jesienią na dobre ruszy też remont Stadionu Śląskiego, na których kadra rozgrywa mecze eliminacji do MŚ. Mogący pomieścić 22 tysiące kibiców obiekt Zawiszy spełnia wszystkie warunki do tego, by po raz drugi w tym roku gościć reprezentację. Przypomnijmy, że 12 sierpnia zespół prowadzony jeszcze przed Leo Beenhakkera pokonał 2:0 na nim Grecję, a piłkarze obu ekip chwalili i organizację, i murawę stadionu. - Dlatego też myślę, że i tym razem będziemy gościć naszych piłkarzy - dodaje Nowak.

Najpoważniejszy rywal, Kielce - choć mogą zgłosić się i inne miasta, np. Ostrowiec Św. czy Lubin dysponuje nowoczesnym stadionem typowo piłkarskim, mogącym pomieścić jednak tylko 15,5 tys. widzów. - Ale to nie jest chyba kłopot, bo mecze mają być przecież dwa - kończy prezes KPZPN. Centrala PZPN podzieli je więc między dwa miasta.