Sport.pl

Więcej kasy na nową i silniejszą Polonię

Bydgoska Polonia przejdzie gruntowną przebudowę, żeby za rok walczyć o medal. Kandydatami do jazdy w naszej drużynie są m.in. Rune Holta i Krzysztof Kasprzak. Miasto, które dało klubowi w tym roku 1,5 miliona złotych, przekaże na żużel jeszcze więcej pieniędzy


W tym sezonie poloniści, jako beniaminek, zajęli czwarte miejsce w ekstralidze. Klub ma jednak jeszcze większe ambicje, więc chce gruntownie przebudować skład.

Nie będzie to łatwe, bo dobrych żużlowców na rynku jest niewielu i, choć okres transferowy się jeszcze nie rozpoczął, kluby już ruszyły do walki o czołowych zawodników polskich i zagranicznych. Nieoficjalne rozmowy toczą się w zaciszu gabinetów, a także podczas spotkań ligowych i turniejów towarzyskich, bo według regulaminu nie można tego czynić do końca października. Kluby jednak się spieszą. Także w Polonii jest już lista zawodników, z którymi działacze już rozmawiają, lub też rozmawiać dopiero zaczną. Wiadomo, że znajdują się na niej cztery nazwiska polskich seniorów i jednego z zagranicy.

- To się zgadza, ale w myśl regulaminu nie mogę prowadzić jeszcze z nimi negocjacji, bo na klub nałożona zostanie kara. Dlatego nie podam żadnych nazwisk - mówi Leszek Tillinger, prezes ŻKS Polonia.

Najbardziej znanymi nazwiskami na liście są Rune Holta i Krzysztof Kasprzak. W przypadku tego pierwszego warunkiem byłoby jednak niezakwalifikowanie się przez niego do przyszłorocznego cyklu Grand Prix (w Polonii jest już dwójka z GP: Emil Sajfutdinow i Andreas Jonsson). Przed ostatnimi tegorocznymi zawodami w Bydgoszczy Norweg z polskim paszportem zajmuje dziesiąte miejsce, tracąc trzy punkty do ósmego Hansa Andersena (ośmiu czołowych żużlowców automatycznie utrzyma się w GP). Holta zresztą dodatkowo napomyka o rezygnacji ze startów w GP. Wie doskonale, że wówczas jego cena wzrośnie.

W Polsce reprezentował barwy Stali Gorzów. Tam jednak ma dojść do rewolucji kadrowej. Działacze niezadowoleni z 6. miejsca w ekstralidze chcą wokół Tomasza Golloba zbudować zupełnie nowy zespół. Tym, który ma zastąpić w Stali Holtę jest Krzysztof Kasprzak. Co ciekawe, on także jest na liście życzeń Polonii.

Kasprzak od początku swojej kariery wierny był Unii Leszno, ale ostatnio i sam zawodnik i jego ojciec Zenon, który jest menedżerem syna coraz głośniej mówią o zmianie barw klubowych. Wszystko przez ich konflikt z trenerem Unii Czesławem Czernickim.

Ruch transferowy Polonii może zatem zależeć od gorzowian. Jeśli Stal zrezygnuje z Holty, a weźmie Kasprzaka, to Norweg najprawdopodobniej trafi nad Brdę. Jeśli Holta zostanie w Gorzowie, w Bydgoszczy zjawić się powinien Kasprzak.

Wśród tych, którzy mogą dołączyć do naszego zespołu wymienia się też Tomasza Jędrzejaka z Atlasu Wrocław. Problem w tym, że minionego sezonu zawodnik nie może zaliczyć do udanych, dlatego też nikt w stolicy Dolnego Śląska nie będzie chciał go na siłę zatrzymać. Jędrzejak to ryzykowny transfer - może okazać się drugim Tomaszem Chrzanowskim.

Oprócz seniorów działacze Polonii szukają także jednego juniora, bo Sajfutdinow, choć ma dopiero 20 lat, ma zostać przesunięty na pozycję seniora w zespole. Kandydatów jest dwóch - Martin Vaculik i Simon Gustafsson.

Ten pierwszy był jednym z objawień ekstraklasy. 19-letni Słowak (ma też polską licencję) startując w barwach Lotosu zdobywał średnio 9 pkt w meczu. Właśnie z tego powodu ochotę na zakontraktowanie Vaculika ma kilka klubów. Wśród kandydatów wymienia się m.in. Atlas Wrocław i gorzowską Stal.

19-letni Gustafsson miniony sezon spędził w drugoligowym Orle Łódź (śr. 11,67). Syn Henrika Gustafssona (w latach 1995-2001 startował w barwach Polonii) jest uważany za wielką nadzieję szwedzkiego żużla.

Kibice nowy skład bydgoskiego zespołu poznać powinni do końca roku. Będzie go budował Leszek Tillinger, ale co prawdopodobne już nie jako prezes Polonii. To rozstrzygnie się pod koniec października, kiedy wygasa umowa. Główny udziałowiec spółki ŻKS Polonia SA, bydgoski ratusz, poszukuje jego następcy.

- Do spraw rozmów związanych z Polonią przystąpimy po turnieju Grand Prix, który odbędzie się u nas 17 października. Już teraz jesteśmy do nich przygotowani - mówi Maciej Grześkowiak, zastępca prezydenta miasta.

Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada, że miasto wyznaczy nowego prezesa, a Tillinger obejmie w klubie inną funkcję. - Nie wiem, czy prezes liczy się z takim rozwiązaniem, ale póki co nie chce się deklarować w stosunku do mojej osoby. Podobno decyzje mają zapaść do końca października - mówi trener Zenon Plech.

Po wskazaniu nowego szefa spółki ratusz zwiększy też kwotę przekazaną na żużel. W 2009 roku miasto przekazało Polonii milion złotych na dokapitalizowanie spółki i 500 tys. zł z budżetu promocji. W wstępnym projekcie budżetowym na kolejny rok jest zapis o zwiększeniu tych kwot o kilkanaście procent.

Pieniądze odgrywać będą bardzo ważną rolę. Nie tylko ściągną nowych żużlowców, ale też pozwolą na zatrzymanie w Polonii Emila Sajfutdinowa, który chce 50-procentowej podwyżki na nowym kontrakcie. Oprócz niego i juniorów w Polonii zostaną też Andreas Jonsson i Antonio Lindbäck.

Nowych klubów już szukają sobie Tomasz Chrzanowski i Marcin Jędrzejewski. Krzysztof Buczkowski i Jonas Davidsson na decyzje działaczy muszą jeszcze poczekać.