Sport.pl

Fed Cup bez Kim Clijsters i Uli Radwańskiej

Kim Clijsters nie zagra w reprezentacji Belgii w bydgoskim meczu Fed Cup. Osłabiona będzie też nasza kadra, bo z udziału w spotkaniu zrezygnowała Urszula Radwańska. Młodsza z tenisowych sióstr musi wyleczyć kontuzję kręgosłupa. Zastąpi ją w drużynie Marta Domachowska.
Radwańska odwołała w poniedziałek wszystkie starty aż do połowy marca. Na jednym z kręgów badanie wykonane w Melbourne wykazało rysę. Ból pojawił się w Australii i się coraz bardziej nasilał. 20-letnia zawodniczka miała być drugą, obok swej starszej siostry Agnieszki, singlistką w pojedynku z Belgią, który odbędzie się w hali Łuczniczka 6 i 7 lutego.

Nie zagra także potem m.in. w turniejach w Kuala Lumpur, Dubaju i Indian Wells. Kapitan polskiej reprezentacji Tomasz Wiktorowski powołał w jej miejsce Martę Domachowską, która ostatnio nie błyszczała formą.

- Trudno powiedzieć, w jakiej Marta jest formie. Na pewno czeka nas ciężki mecz, bo zagramy z dwoma rywalkami z pierwszej dwudziestki rankingu WTA. Clijsters odpadła w Melbourne wcześnie, ale na pewno zaraz znów będzie mocna, a Wickmayer? Oglądałam jej mecz z Henin. Niestety, jest w bardzo wysokiej formie - powiedziała w Melbourne Agnieszka Radwańska, która w Australian Open gra jeszcze w deblu z Rosjanką Marią Kirilenko. Będą walczyć o półfinał z australijsko-brytyjską parą Sally Peers, Laura Robson.

Kilka godzin później okazało się, że wbrew zapowiedziom Kim Clijsters w Bydgoszczy się jednak nie pojawi, o czym zawodniczka poinformowała na swojej stronie internetowej (zagra dopiero 1 marca na turnieju w Nowym Jorku). Pod jej nieobecność liderką naszych rywalek będzie Yanina Wickmayer.

Poważna kontuzja Urszuli Radwańskiej »


Więcej o: