Delecta na przecenie

Delecta będzie cztery razy tańsza. Po serii porażek klub obniżył ceny biletów. Na jutrzejszy mecz z Jadarem Radom będzie można wejść już za pięć złotych
Władze klubu chcą w ten sposób odzyskać zaufanie kibiców srodze nadwerężone przez serię porażek, które się bydgoskiej drużynie przydarzyły już nie tylko z tuzami PlusLigi. Delektę leją jak chcą także ci najsłabsi w ekstraklasie. Dlatego wejście na jutrzejszy mecz bydgoskich siatkarzy z Jadarem Radom, ostatnią drużyną PlusLigi, będzie kosztowało tylko 5 zł. Działacze obniżając ceny wejściówek, liczą, że kibice pomimo koszmarnej formy naszej drużyny, pojawią się jednak w Łuczniczce.

To także cios w finanse, bo właśnie kibice mieli być jednym z głównych sponsorów naszych siatkarzy w obecnym sezonie. Działacze, którzy za niemałe pieniądze sprowadzili nad Brdę graczy z wielkimi nazwiskami, liczyli, że gwiazdy ściągną na trybuny fanów, których w domu nie miała zatrzymać nawet stuprocentowa przed sezonem podwyżka cen biletów.

I na początku sezonu nie zatrzymała. Jeszcze w listopadzie na meczu ze Skrą Bełchatów halę Łuczniczka wypełniło prawie 5,5 tys. widzów, co było rekordem frekwencji na meczu ligowym w Polsce. Bilety na Skrę kosztowały 20 i 10 zł, a na dodatkowo rozstawione trybuny nawet 40 zł.

Potem jednak było już coraz gorzej. Sami siatkarze postarali się o to, by z każdym kolejnym meczem liczba widzów w hali systematycznie się zmniejszała.

Podopieczni Waldemara Wspaniałego nie tylko przegrywali, ale robi to w coraz gorszym stylu. Na początku lutego, gdy gospodarze w kompromitującym stylu dali się rozbić w trzecim secie (9:25) z Pamapolem Wieluń, spokojni do tej pory kibice głośno zaczęli wyrażać swoje niezadowolenie.

Od pojedynku z Pamapolem niewiele się jednak zmieniło. Na pewno poprawie nie uległa gra bydgoszczan, którzy w sobotę w Warszawie nie sprostali broniącej się przed spadkiem Politechnice.

- Nie wyglądało to najlepiej. Wiemy co mamy grać, ale nie bardzo to wychodzi - tłumaczy przyjmujący Stanisław Pieczonka.

Teraz znowu w Łuczniczce powalczyć będą musieli już po raz kolejny o odzyskanie zaufania kibiców. W czwartek Delecta zagra z outsiderem PlusLigi Jadarem Radom.

Działacze obawiając się tego, że drużyna może zagrać przy pustych trybunach, postanowili obniżyć ceny biletów. I to od razu czterokrotnie. - Nie ma co się oszukiwać. Zrobiliśmy to dlatego, żeby jednak ściągnąć ludzi do Łuczniczki. Liczę, że kibice dadzą drużynie kolejną szansę - mówi Janusz Zacniewski z Delekty.

- Mam nadzieję, że doczekamy już niedługo i lepszych czasów, przede wszystkim jeśli chodzi o grę drużyny, ale także i zainteresowania kibiców - powiedział prezes klubu Piotr Sieńko.

Na razie nie wiadomo, czy przecena będzie trwać dłużej, czy też skończy się po meczu z Jadarem. Jeśli bydgoszczanie zaczną wygrywać, bilety znowu kosztować będą 20 i 10 zł.