Nowy Centrostal zaczął od Patrycji Polak

- To z pewnością nie będzie ten sam zespół, który kibice widzieli w tym sezonie - mówi o nowym składzie GCB Centrostalu menedżer zespołu Waldemar Sagan.
W poniedziałek bydgoski klub podpisał pierwszy z nowych kontraktów. To akurat przedłużenie umowy, ale istotne dla przyszłości. Pozostanie w naszej drużynie Patrycja Polak. 19-letnia przyjmująca to jedna z najbardziej utalentowanych polskich siatkarek. Obecnie jest z reprezentacją na turnieju w Montreux. Jej zatrzymanie na kolejny sezon to sukces GCB Centrostalu. - Zaczęliśmy od młodej i zdolnej siatkarki. To pierwsza jaskółka - stwierdza Sagan.

Wiadomo, że w drużynie pozostają Katarzyna Mróz, Sylwia Pelc, Agata Skiba i Kinga Zielińska (mają ważne umowy). Wracają z wypożyczenia Monika Naczk oraz Justyna Łunkiewicz. Szkoleniowcem GCB Centrostalu jest nadal Piotr Makowski, który ma jeszcze przez kolejny rok ważną umowę z klubem. A teraz zmiany - jest ich już sporo. - Zespół nie zagra w takim składzie, jak w ubiegłym roku - tłumaczy Sagan.

Z Bydgoszczy odchodzi Dominika Nowakowska. Poprosiła klub o zgodę na jej wypożyczenie do I ligi. - Dostała ją, sprawa rozstrzygnie się lada dzień - mówi menedżer GCB Centrostalu. Nie będą także grać Alicja Leszczyńska i Izabela Kasprzyk - to jednak były siatkarki drugiego planu.

Inna rzecz z Moniką Smak i Janą Sawoczkiną. Obie rozgrywające nie są już zawodniczkami bydgoskiego klubu. Być może choć jedna z nich nadal będzie reżyserem gry GCB Centrostalu. Kilka zawodniczek (Katarzyna Wysocka, Dominika Kuczyńska, Ewa Kowalkowska, Joanna Kuligowska) ma umowy do 30 czerwca. - Nad pozostawieniem Smak czy Sawoczkiny się zastanawiamy. Prowadzimy już inne rozmowy transferowe - stwierdza Sagan. Klub szuka praktycznie na każdej pozycji: rozgrywającej, przyjmującej i atakującej.

Do wzięcia jest sporo zawodniczek, ale to z reguły siatkarki, które straciły miejsce w najbogatszych zespołach: Aluprof. Muszynianka (Izabela Bełcik, Anna Witczak, Izabela Żebrowska, Sylwia Pycia, Marta Solipiwko, Dorota Pycia), Dąbrowa Górnicza. Kłopot w tym, że zarabiały w nich dużo i mają podobne oczekiwania. Niektóre z nich już sobie zresztą znalazły nowe miejsca m.in. Katarzyna Walawender i Ewelina Sieczka (ma wyjechać za granicę).