Atomowy start siatkarek z Dodą w tle

PlusLiga Kobiet będzie najsilniejsza w historii. Oto najprostszy dowód. Do tej pory polskie zawodniczki wyjeżdżały grać do Włoch - siatkarskiego raju. Teraz pierwsza Włoszka, i to sama Simona Rinieri, będzie występować w naszej ekstraklasie. Razem z gwiazdami przyszły także wielkie pieniądze. Najbogatszy klub: Atom Trefl z Sopotu ma do wydania 8 milionów złotych. I będzie pierwszym przeciwnikiem bydgoskiego GCB Centrostalu
Naszą drużynę czeka więc prawdziwie atomowy start. W niedzielę zagrają w hali ErgoArena, i to przy rekordowo wielkiej publiczności. Szefowie Atomu Trefla Sopot chcą mieć superdebiut w PlusLidze Kobiet, więc za punkt honoru postawili pobicie rekordu frekwencji podczas ligowego meczu w hali. Od dwóch tygodni dzierżą go koszykarze zespołów Asseco/Prokom Gdynia i Trefla Sopot. Ich pojedynek w tejże ErgoArenie obejrzało 10015 widzów. Prezes klubu siatkarek Konrad Piechocki, ten sam, który kieruje potężną Skrą Bełchatów, ma ambicje pobicia tego osiągnięcia. Dlatego mecz Atomu Trefla połączono z koncertem Dody.

- Dla popularyzacji siatkówki to z pewnością dobrze, a czy dla naszego zespołu też tak będzie, okaże się w niedzielę. Na miejscu zobaczymy, jak się prezentuje zespół z Sopotu. Spodziewam się ciekawego widowiska. Byłoby dobrze, gdybyśmy wrócili do Bydgoszczy z punktami - mówi trener GCB Centrostalu Piotr Makowski.

Pierwsza próba jest rzeczywiście bardzo trudna dla bydgoszczanek. W porównaniu z 8-milionowym budżetem klubu z Sopotu możliwości finansowe GCB Centrostalu są kilkakrotnie mniejsze. W naszym zespole zaszły duże zmiany. W wyjściowej szóstce należy się spodziewać aż trzech nowych siatkarek: rozgrywającej z USA Nellie Spicer (ma na imię Mary, ale woli to zdrobnienie pochodzące od drugiego imienia Nelson), przyjmującej z Belgii Charlotte Leys oraz Moniki Naczk, która wróciła do Bydgoszczy z Trefla.

- Cała liga jest mocniejsza i patrząc z tej perspektywy, siła naszego zespołu jest podobna jak w poprzednim sezonie. Wiadomo, że pięć zespołów: Aluprof Bielsko-Biała, Muszynianka, Atom Trefl, Dąbrowa Górnicza i Organika Łódź to ekipy bardzo mocne. Potem jest wrocławska Gwardia, która poczynił spore wzmocnienia. Jest znacznie silniejsza Stal Mielec - stwierdza Makowski.

A jaki cel ma w tym sezonie GCB Centrostal? - pytamy trenera.

- Przede wszystkim taki, żeby każdy mecz zakończyć z wewnętrznym poczuciem, że zrobiło się wszystko, by go wygrać. A jeśli chodzi o cel bardziej wymierny, chcielibyśmy się zmieścić w przedziale miejsc od... pierwszego do szóstego - odpowiada.

Oczywiście, że znacznie bardziej realna jest pozycja bliższa szóstej niż pierwszej.

Znany włoski szkoleniowiec Alessandro Chiappini, który prowadzi niedzielnego rywala GCB Centrostalu sprowadził swą rodaczkę Simonę Rinieri (wielokrotną medalistką mistrzostw Europy i mistrzynię świata z 2002). Zagrają też u niego dwie Turczynki Neriman Ozsoy oraz Boz Meryem, Hiszpanka Amaranta Navarro Fernandez i mająca francuskie obywatelstwo Kinga Maculewicz. Skład Polek jest równie imponujący: Izabela Bełcik, Dorota Świeniewicz, Magdalena Śliwa (zagra w jednej drużynie ze swoją córką Izabelą) i Eleonora Dziękiewicz.

Na holenderski zaciąg zdecydował się postawić w Muszyniance Bogdan Serwiński. Ma Debby Stam-Pilon i Caroline Wensink oraz doskonałe Polki: Milenę Sadurek, Joanną Kaczor, Katarzynę Gajgał. Aleksandrę Jagieło, Agnieszkę Bednarek-Kaszę i Klaudię Kaczorowską.

U mistrza Polski, Aluprof Bielsko-Biała, jest nowy szkoleniowiec Grzegorz Wagner, który ma same krajowe siatkarki: Annę Werblińską, Berenikę Okuniewską, Katarzynę Skorupę, Agatę Sawicką, Karolinę Ciaszkiewicz oraz Annę Podolec. - Liga będzie ciekawsza z powodu sporej liczby zagranicznych zawodniczek. Są Włoszki, Holenderki, Amerykanki i przedstawicielki innych nacji. Mam nadzieję, że to podniesie jej poziom. Z ostateczną oceną trzeba jednak poczekać, aż zespoły zagrają po kilka meczów. Wtedy będzie można coś więcej powiedzieć - ocenia Makowski. Według dyrektora PlusLigi Kobiet Jacka Kasprzyka problemem może być zróżnicowany poziom sportowy i finansowy drużyn. - Największy budżet oscyluje wokół 6-8 mln zł, a najmniejszy 1,5 mln.

Kibice GCB Centrostalu zobaczą swoją drużynę z Ewą Kowalkowską w składzie w środę 8 grudnia, ale w meczu o Puchar CEV. Rywalem będzie trzeci zespół Rosji, Dynamo Krasnodar. 19 grudnia siatkarki zagrają Łuczniczce w pojedynku ligowym z Gwardią Wrocław.