Centrostal ma kłopoty, rezygnuje z Europy

Główny sponsor drużyny siatkarek firma Centrostal ma problemy i nie jest w stanie regularnie wypłacać pieniędzy klubowi. Zespół został z tego powodu wycofany z europejskich rozgrywek Challenge Cup.


O kłopotach finansowych Centrostalu informowaliśmy wczoraj. Bydgoszczanki odbyły już drogą podróż do Krasnodaru w Rosji. W styczniu czekał je lot do Limassol na Cyprze. Miały tam zagrać w 1/16 Challenge Cup z Apollonem. Tej rywalizacji nie będzie. Wczoraj zarząd klubu podjął decyzję o wycofaniu z europejskich rozgrywek. Przyczyny są oczywiste: pieniądze i przymusowe oszczędności.

"Powodem rezygnacji jest trudna sytuacja ekonomiczna głównego sponsora zespołu uniemożliwiająca mu regularne wywiązywanie się ze zobowiązań umownych wobec klubu. Zarząd uznał, że nadrzędnym celem dla zespołu seniorek w sezonie 2010/11 jest udział w rozgrywkach PlusLigi Kobiet. - czytamy w oficjalnym komunikacie. To już drugie w ciągu dwóch ostatnich lat wycofanie się drużyny z pucharów. W styczniu 2008 roku zrobiono identycznie, kiedy trzeba było sfinansować drużynie podróż do Chabarowska.

Najbardziej istotne dla zespołu, rozgrywki PlusLigi Kobiet są w toku. Informacja o wycofaniu z Challenge Cup zastała drużynę w drodze do Mielca. Panie bowiem grają w ekstraklasie nie oglądając się na święta. W środę siatkarki GCB Centrostalu zmierzą się w Mielcu ze Stalą. Za tydzień, trzy dni po świętach w Łuczniczce będą gościć mistrzynie Polski z Bielska-Białej. Przerwy nie ma, bo kobiece zespoły zaczęły ligę najpóźniej ze wszystkich, dopiero na początku grudnia i ta kolejka jest dopiero czwartą w tym sezonie. GCB Centrostal zaczął udanie i z dwoma zwycięstwami zajmuje piąte miejsce. Identyczny bilans ma mielecka Stal. I tak jak wynika z układu tabeli, należy spodziewać się wyrównanego spotkania.

- Oba zespoły zaczęły dobrze sezon. Sądzę, że wynik jest sprawą otwartą, choć Stal gra u siebie i dlatego jest faworytem - mówi szkoleniowiec bydgoskiej drużyny Piotr Makowski. Dla klubu z Mielca ten sezon to nowe otwarcie. Przez ostatnie lata Stal broniła się tylko przed spadkiem. Teraz klub się wzmocnił. Nowy trener, dobry kolega Makowskiego, Adam Grabowski dostał dwie środkowe, byłe reprezentantki Polski: Sylwię Pycię i Dominikę Koczorowską. Doszła przyjmująca Ilona Gierak. Teoretycznie para środkowych Stali jest lepsza od bydgoszczanek, ale statystyki Katarzyny Mróz i Moniki Naczk z trzech pierwszych meczów pokazują, że nasze siatkarki na tej pozycji grają na podobnym poziomie (liczbę udanych bloków mają nawet minimalnie lepszą). - W Stali widać duch zespołowości i dobrą atmosferę. My mamy podobne atuty - stwierdza Makowski.

Największym sukcesem Stali było zwycięstwo w Łodzi nad Organiką. Pomogła jednak nieobecność kontuzjowanej rozgrywającej Organiki, Marty Wójcik. Najskuteczniejsze w ekipie z Mielca były Magdalena Sadowska i Anita Kwiatkowska (dawniej Chojnacka). - Warto, żeby w tym sezonie Stal nie walczyła o baraże, a o coś więcej - mówi Kwiatkowska.

- Niewątpliwie kibice zobaczą wiele walki na parkiecie. Zapraszam do obejrzenia telewizyjnej transmisji z naszego meczu - zachęca Makowski.

Transmisja w środę w Polsacie Sport od 20.30