Polonia bez integracji

Po odwołaniu obozu bydgoscy żużlowcy w pojedynkę przygotowują się do sezonu. W komplecie zespół spotka się najwcześniej w połowie marca. Obecnie zawodnicy czas spędzają na crossie, basenie i siłowni


Zamieszanie wywołała decyzja władz klubu, które oficjalnie z powodu braku menedżera postanowiły przesunąć termin obozu integracyjnego. Dziś wiadomo już jednak, że do wyjazdu w ogóle nie dojdzie, a zawodnicy na torze spotkają się w marcu w Bydgoszczy. - Jest duża szansa na to, że tak się stanie - zapowiada prezes Jacek Wojciechowski.

Nasi żużlowcy bardzo szybko zmienili plany i każdy indywidualnie kontynuuje przygotowania odpowiedniej formy.

- My nie zrezygnowaliśmy z integracji. Tyle tylko, że zamiast w Tleniu robimy to w Bydgoszczy - żartuje Tomasz Suskiewicz, menedżer Emila Sajfutdinowa. Najbliższe dni będą ostatnimi spokojnymi zawodnika, który będzie miał później napięty terminarz. Rosjanin jest bardzo zaangażowany w przygotowania kondycyjne, bo już za miesiąc zamierza wsiąść na motocykl. - Na początku marca jedziemy do Włoch. W połowie miesiąca wybierzemy sobie jakieś atrakcyjne turnieje w Anglii. Pod koniec marca powinniśmy wrócić w Bydgoszczy - zdradza plany Suskiewicz.

Zdecydowanie najwięcej pracy obecnie ma nowy nabytek Polonii Tomasz Gapiński. W piątek zawodnik skończył trwającą wiele miesięcy rehabilitację złamanej kości udowej, teraz może wreszcie zacząć przygotowania kondycyjne pełną parą.

- Właściwie to muszę teraz cofnąć się do grudnia i nadrobić te treningi - mówi zawodnik. - Najpierw zajęcia siłowe, później wytrzymałość i szybkość - dodaje.

Mimo że rehabilitacja już się zakończyła, to Gapiński ma jeszcze sporo ograniczeń. - Przez dwa tygodnie nie wolno mi jeździć na crossie, odpadają też narty, czyli moje dwa ulubione rodzaje przygotowań do sezonu - mówi zawodnik. Na razie biega, chodzi na basen, jeździ na rowerze.

Gapiński żałuje, że obóz się nie odbędzie. - Przechodziłbym jeden trening więcej i miałbym się z kim porównać. A tak, będę porównywał się z zegarkiem - stwierdza.

Nowy nabytek Polonii ma za to praktycznie gotowy sprzęt. - Wszystkim w tym roku zajęli się mechanicy, ja tylko zamawiałem poszczególne części - mówi. - Całe dnie spędzałem na rehabilitacji, od rana do późnego popołudnia - dodaje.

Kapitan bydgoskiej drużyny Grzegorz Walasek postawił na jazdę na crossie. - W sumie to nie mogę narzekać, bo odwołanie obozu spowodowało, że nie muszę tutaj na miejscu przerywać cyklu przygotowań - mówi Walasek. Na nudę nie narzeka też Robert Kościecha, który od trzech tygodni trenuje dwa razy dziennie. W repertuarze jego zajęć, poza wizytami na siłowni, znalazły się piłka nożna, hokej na lodzie i ćwiczenia aerobowe.

Nowy sport dla siebie odkrył Szymon Woźniak. - Co roku mam nowe pomysły, żeby przygotowania były na coraz bardziej profesjonalnym poziomie - mówi junior Polonii. - W tym roku odkryłem, że świetna dla kondycji jest gra w squasha - dodaje.

Drugim sportem, który prawdopodobnie na stałe wpisze się w jego tok przygotowań, jest jazda na nartach. - Byłem już raz w górach w sylwestra i chciałbym wybrać się jeszcze raz przed sezonem - informuje. - Jeżeli wszystko pójdzie dobrze, to właśnie ten odwołany obóz chciałbym zastąpić szybkim wyjazdem w góry, ale nie wiem, co z tego wyjdzie - kończy.