Polonia namawia Gollobów

Trzecie pokolenie Gollobów w Polonii? Jutro odbędzie się pierwsze spotkanie dyrektora sportowego klubu Jerzego Kanclerza w sprawie treningów 16-letniego Oskara Ajtnera-Golloba w barwach bydgoskiego klubu. - To błąd, że Oskar nie trenuje w Bydgoszczy - mówi Kanclerz


Syn Jacka Golloba w lutym skończył 16 lat. Niemal cztery lata temu w Chełmnie zadebiutował na torze motocrossowym. Swoją przygodę ze sportem motorowym zaczyna tak samo jak tata i stryj - żużlowy mistrz świata. Dziadek Oskara, Władysław, także uczył synów jazdy na motocrossie. Obaj, już jako 13-14-letni chłopcy, zdobywali medale mistrzostw Polski w motocrossowych klasach 50, 80 i 125 ccm.

Kiedy Oskar miał 12 lat, zaczął swoją przygodę ze sportem. Z tatą i dziadkiem rozpoczynał wówczas pokonywanie przeszkód na motocrossowym torze w Sulnówku k. Świecia. Trenuje także na torze żużlowym, ale najczęściej robił to w Pile. Dlaczego nie w Bydgoszczy? To także pokłosie długiego konfliktu między Polonią a Gollobami, który narósł razem z odejściem Tomasza Golloba do Tarnowa.

Chce to zmienić nowy dyrektor sportowy klubu Jerzy Kanclerz. On akurat może to uczynić, bo jest wieloletnim przyjacielem rodziny Gollobów, a Tomasza w szczególności. Pierwszy efekt zbliżenia już jest - bardzo duża szansa, że mistrz świata wystartuje wreszcie w Kryterium Asów.

Drugie zadanie Kanclerza to przekonanie Gollobów, żeby 16-letni Oskar został polonistą.

- To, że Oskar nie jest związany z Polonią, to błąd. Chcę to naprawić. Teraz mogę oficjalnie jako przedstawiciel klubu rozmawiać o tym z Jackiem i Tomkiem. Zrobię wszystko, żeby Oskar startował w barwach Polonii, żeby nie stracić w Bydgoszczy szansy na przedstawiciela kolejnego pokolenia Gollobów. Wywiązuję się więc z tej obietnicy - mówi Kanclerz. - Jestem umówiony na wspólną rozmowę z Jackiem i Tomkiem. Potem przedstawię wynikające z niej konkrety radzie nadzorczej - dodaje dyrektor sportowy bydgoskiego klubu.

Jacek Gollob, ojciec Oskara, szuka miejsca do stałych treningów żużlowych dla syna. - Jest już w takim wieku, że musi podjąć decyzję, nie może czekać w nieskończoność - stwierdził już kilka miesięcy temu.

Czy przedstawiciel trzeciego pokolenia Gollobów będzie żużlowcem Polonii, rozstrzygnie się w przyszłości. Dziś natomiast na bydgoskim torze odbędzie się pierwszy wspólny trening I-ligowej drużyny, która wróciła ze zgrupowania w Krsko, jeden z trzech zaplanowanych w tym tygodniu. We wtorek, środę i czwartek zawodnicy mają się przygotować do sparingu, jaki ich czeka w sobotę. Wówczas na swoim torze spotkają się z zespołem Caelum Stal Gorzów (początek o 14). Spotkanie pomiędzy drużynami w Gorzowie Wlkp., które początkowo było zaplanowane na niedzielę, zostało odwołane. Powodem takiej decyzji jest zły stan toru, uniemożliwiający bezpieczną jazdę. - Był tam Tomek Suskiewicz i opowiadał, że z nawierzchnią nie jest najlepiej - przyznaje Kanclerz.

Zawodnicy Polonii rozpoczną trening dziś o 13 (dwie godziny później zaplanowany jest w Bydgoszczy trening Unibaksu). Na dzisiejszych zajęciach zabraknie tylko Denisa Gizatullina. Jego czteroletni syn zachorował na zapalenie krtani tak poważnie, że Rosjanin poprosił o zwolnienie z zajęć w tym tygodniu. Poleciał w niedzielę do domu w okolicach Ufy. Nie będzie go także na czwartkowej prezentacji zespołu, która odbędzie się w Cinema City o 18.30 (wstęp tylko na zaproszenia, będziemy je rozdawać w "Gazecie").





.