Wiemy, kto jest na starych zdjęciach żużlowej Polonii

- Rozpoznałam na zdjęciach mojego tatę, Zbigniewa Raniszewskiego - mówi córka żużlowca Polonii z lat 50., Małgorzata. - Mam wiele innych. Chętnie wypożyczę je klubowi na jubileuszową wystawę - dodaje
Pani Małgorzata, córka jednego z najlepszych zawodników bydgoskiej Polonii w pierwszym okresie działalności klubu, skontaktowała się wczoraj z "Gazetą". - Na dwóch fotografiach, które opublikowaliście, rozpoznałam mojego tatę. Idzie jako ostatni na zdjęciu z prezentacji przed meczem. Jest też na jednym ujęciu z wyścigu na torze. Niestety nie jestem w stanie podać więcej szczegółów o wydarzeniach, które uwieczniono na tych zdjęciach.

Przypomnijmy, że w środę na łamach "Gazety" pokazaliśmy kilka z ponad dwudziestu archiwalnych, nieznanych dotąd fotografii żużlowców Polonii pochodzących z lat 50. (wszystkie można zobaczyć na naszym portalu Bydgoszcz.gazeta.pl). Szczęśliwie się okazało, że na kilku jest Zbigniew Raniszewski. To postać niezwykle ważna dla dziejów bydgoskiego żużla. Zginął tragicznie na torze w Wiedniu, kiedy startował w barwach reprezentacji Polski. Było to w kwietniu 1956 r.

- Dla nas to sprawa ciągle żywa. Szukamy pełnej wersji filmu, na którym widać wypadek w Wiedniu - mówi córka Zbigniewa Raniszewskiego. W internecie można zobaczyć bardzo krótki, zaledwie siedmiosekundowy jego fragment, nakręcony przez nieznanego autora, Zaledwie chwilę trwa ujęcie, na którym widać jak polski zawodnik upada i wpada pod betonowe schody. Tor w Wiedniu był pozbawiony band, znajdowały się wokół niego schody prowadzące na widownię. Rywal Polaka, Austriak Hans Sidlo, też się przewraca i sunie na torze. Po chwili porusza się. Raniszewski pozostaje nieruchomo pod schodami.



Zobacz, jak wyglądał ten wypadek



- Film ma jeden z amerykańskich kanałów telewizyjnych History Channel. Nasza prośba do nich pozostała bez odpowiedzi - wyjaśnia córka zawodnika. Rodzina od lat stara się wyjaśnić okoliczności wypadku. Prowadzi stronę internetową raniszewski.com.pl, na której są m.in. opublikowane protokoły zeznań świadków tragedii. Austriacka prokuratura sprawę niezabezpieczenia toru umorzyła z powodu przedawnienia.

- Mija akurat 55 lat od tamtego zdarzenia. Polonia obchodzi 65. rocznicę powstania sekcji żużlowej. To dwa jubileusze, które warto połączyć. Byłoby wspaniale, gdyby wspólnymi siłami klubów z Bydgoszczy i Torunia udało się reaktywować memoriał imienia mojego taty - proponuje pani Małgorzata. Takie zawody odbywały się w latach 1957-1975, potem był jeszcze jeden turniej w roku 1984. Raniszewski był torunianinem, ale w lidze startował w barwach Polonii (wówczas Gwardii). Zdobył z nią m.in. pierwsze drużynowe mistrzostwo Polski w 1955 r.

- Mam wiele pamiątek po tacie, zdjęć i dyplomów. Chętnie je wypożyczę na wystawę z okazji 65-lecia, którą, jak słyszałam, planuje klub zorganizować - mówi córka Zbigniewa Raniszewskiego.