Sport.pl

Sawina się Lindbäcka nie boi - Polonia jedzie pokonać ROW

- Antonio Lindbäck to dla mnie żadne straszydło - mówi menedżer Polonii Robert Sawina przed meczem w Rybniku.


Były żużlowiec Polonii był zdecydowanym bohaterem pierwszej kolejki pierwszej ligi. Na torze w Łodzi zdobył 18 punktów. - Dla mnie indywidualny wynik to żaden straszak. Może zdobyć najwięcej punktów, ale ważne, żeby jego drużyna nie zdobyła ich więcej niż 44 - mówi Sawina. - Chodzi o to, żeby zespół był jak mur nie do przebicia i mam nadzieję, że taka będzie Polonia - dodaje.

To aluzja do poprzedniego spotkania rybniczan. Mimo punktowego maksimum Lindbäcka przegrali swój pierwszy mecz z Orłem Łódź 43:46.

Według Sawiny niedzielny pojedynek będzie zdecydowanie trudniejszy niż ten, który w ubiegłą niedzielę na inaugurację I ligi żużlowcy stoczyli z Lokomotivem Daugavpils i zwyciężyli wyraźnie 57:33. - Choćby wynik mówił co innego, to każdy wyjazdowy pojedynek jest dla drużyny ciężką przeprawą - dodaje.

W niedzielę w Rybniku bydgoszczanie będą zdecydowanym faworytem. ROW próbuje się, po porażce w Łodzi, ratować wypożyczeniem Sławomira Drabika z Włókniarza Częstochowa. Wczoraj GKSŻ zatwierdziła ten transfer i 45-letni zawodnik może w niedzielę pojechać przeciwko bydgoskiej drużynie. To jednak bez znaczenia. Siła ekipy Polonii jest znacznie większa. Najlepiej ją porównać, sumując poszczególne KSM zawodników. Rybniczanie mają ten wskaźnik na poziomie 37,18 pkt (najwyższy KSM posiada Daniel Pytel - 7,81). Polonia za to aż 43,8 (licząc całą siódemkę żużlowców). To tak jakby miała jednego zawodnika więcej.

Ciągle jeszcze pozostaje jedna niewiadoma co do składu polonistów. W poprzednim meczu z Lokomotiv rzutem na taśmę miejsce Denisa Gizatullina zajął Mikołaj Curyło. Junior Polonii w meczu ligowym nie spisał się najlepiej (zdobył 3 pkt i bonus), ale przed meczem stracił najlepszy silnik, na którym zdobywał większość przedsezonowych punktów.

Rosjanin się obraził, że zastąpiono go juniorem. Wyjechał do domu i nie trenował z zespołem. - Wszyscy przygotowują się tak, jakby mieli do Rybnika pojechać - zaznacza Sawina. - Nie mamy tak długiej ławki, żeby od razu kogoś wykreślić ze składu. Do spotkania przygotowuje się cała ósemka. Jeden z nich w meczu nie wystartuje - dodaje. Sawina daje sobie do soboty czas na podjęcie decyzji i ewentualną zmianę.

Za Gizatullinem może przemawiać jeden fakt - startował w Rybniku przez 4 sezony i teoretycznie najlepiej zna tamtejszy tor. Formą jednak w próbach przed sezonem nie imponował. Większego doświadczenia na torze ROW nie ma żaden z innych zawodników. Większość ma na koncie pojedyncze starty ligowe i ewentualne występy w turniejach indywidualnych.



Zgłoszone składy: ROW Rybnik - Polonia Bydgoszcz

Niedziela, 10 kwietnia, godz. 15 (stadion przy ul. Gliwickiej, rek. toru Grzegorz Zengota - 62,37, 15.07.2009), sędziuje Zdzisław Fyda z Krakowa



ROW Rybnik; 9. Rory Schlein, 10. Daniel Pytel, 11. Jesper Monberg, 12. Andriej Karpow, 13. Antonio Lindbäck, 14. Mateusz Domański, 15. Aleksander Łoktajew

Trener: Adam Pawliczek



Polonia Bydgoszcz: 1. Emil Sajfutdinow, 2. Denis Gizatullin, 3. Robert Kościecha, 4. Grzegorz Walasek, 5. Tomasz Gapiński, 6. Szymon Woźniak, 7. Mikołaj Curyło

Menedżer:

Robert Sawina



Więcej o: