Sport.pl

Zawisza liże się z ran. Sprzątanie po zadymie

Na stadionie bydgoskiego Zawiszy rozpoczęły się prace po rozróbie po finale Pucharu Polski Lech - Legia
Do roboty przystąpili pracownicy klubu oraz więźniowie z Fordonu. - Mogliśmy rozpocząć te prace dopiero dziś, bo w środę na stadionie przebywali funkcjonariusze policji zbierający ślady na potrzeby dochodzenia w sprawie wtorkowych zajść - mówi wiceprezes C-WZS Zawisza Dariusz Bednarek.

Szkody wyrządzone na stadionie Zawiszy przez kiboli zostały oszacowane na 40 tys. złotych. - Trochę mniej niż te, jakie miały miejsce na stadionie w sierpniu ub. roku. Wtedy wynosiły ok. 50 tys. złotych - stwierdza wiceprezydent Bydgoszczy Sebastian Chmara.

We wtorek kibole Lecha zniszczyli ok. 500 plastikowych krzesełek, fragmenty płotu, część nagłośnienia. - W ciągi tygodnia jesteśmy w stanie naprawić szkody - mówi Bednarek. Zapasowe krzesełka są na miejscu. Klub ma ich 1200. Wystarczy więc do wymiany.

Przypomnijmy, że wszystkie koszty wymiany i napraw zostaną klubowi zwrócone przez PZPN, który ściągnie tę należność od Lecha i Legii.

- Legia jest najbezpieczniejszym stadionem - twierdzi prezes Paweł Kosmala»