Sport.pl

Delecta: jak zdobywa nowe asy dla zespołu

Takiego postępu w pracy z młodzieżą jak Delecta nie dokonał żaden z klubów w Polsce. Bydgoszczanie budują system, który ma im dać trofea wśród młodzieży i dopływ wychowanków do zespołu seniorów.
Pierwszy medal bydgoski klub już ma - awansował do finału Młodej PlusLigi. Przed rokiem Delecta cieszyła się z brązowego medalu w tych rozgrywkach. W tym wywalczyła już minimum srebro. By wejść na szczyt, trzeba będzie pokonać nie byle kogo, bo młodzież Skry Bełchatów.

- Szanse są równe. Zaszliśmy tak daleko, że fajnie byłoby wygrać tę ligę - zapowiada trener Marian Kardas, który prowadzi ten zespół, a w połowie marca razem z juniorami w Częstochowie walczyć będzie w półfinale mistrzostw Polski. Pozostałymi, młodszymi ekipami, zajmują się Krzysztof Kowalczyk i Tomasz Zaczek.

Sukcesy bydgoskiej młodzieży nie są dziełem przypadku. To efekt polityki szkoleniowej prowadzonej przez Delectę.

- Praca z młodzieżą to jeden z filarów rozwoju klubu - mówi jego prezes Piotr Sieńko.

Drużyna występująca w Młodej PlusLidze to najwyższy szczebel młodzieżowej piramidy. Grają w niej siatkarze, którzy nie ukończyli jeszcze 21. roku. - Można też zgłosić dwóch zawodników do 23 lat. My mamy Dawida Konarskiego i Andrzeja Wronę - dodaje Kardas. Konarski i Wrona to już siatkarze wyjściowej szóstki w dorosłej PlusLidze.

Najmłodsi zaczynają kontakt z siatkówką od klas sportowych w Zespole Szkół nr 60 na Glinkach. Jego patronem jest od 2 lat legendarny trener Hubert Wagner. - To zobowiązuje - mówi Sieńko. Do szkoły trafiają najbardziej utalentowani chłopcy nie tylko z Bydgoszczy, ale także z regionu. - Mamy kilka zaprzyjaźnionych miast i nauczycieli, z którymi współpracujemy w Kikole, Ciechocinku, Toruniu, Grudziądzu, Inowrocławiu. Zgłaszają się do nas także sami rodzice i to z daleka. Tak trafił do nas np. Krzysio Rejno z Wrocławia. Scouting to jednak jeszcze pole, gdzie jest najwięcej do zrobienia. Przegrywamy tu z marką Skry Bełchatów i nad tym ciągle będziemy pracować - wyjaśnia prezes Delecty.

Do Bydgoszczy trafiają uczniowie 13-14-letni i potem już są trenowani przez szkoleniowców klubu. Trzech uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Spale, którą opiekuje się Polski Związek Piłki Siatkowej. Tegoroczny maturzysta Marek Kamiński, środkowy bloku, ma 208 cm wzrostu. Jan Nowakowski (203) i Bartosz Filipiak są w drugiej klasie liceum w Spale.

Trzon drużyny Młodej PlusLigi, która w sobotę rozpocznie walkę o złoto, stanowią wychowankowie klubu, który dopiero dobija się do pierwszego zespołu prowadzonego przez Piotra Makowskiego. I wychodzi on coraz lepiej. Łukasz Owczarz był jednym z bohaterów piątkowego spotkania z Asseco Resovią. Na treningi z pierwszym zespołem liczyć też mogą Marcin Waliński, Rafał Obermeler czy libero Tomasz Bonisławski.

- Powoli będą dostawać szansę pokazania się i nabierania doświadczenia. Tomek od początku sezonu rywalizuje z Michałem Dębcem o miejsce w składzie. Ostatnio jednak zmagał się z kontuzją barku - informuje Piotr Makowski.

Więcej o: