Sport.pl

Nowa gwiazda PlusLigi. Był lepszy od Wlazłego

Nie Michał Winiarski, Daniel Pliński czy Mariusz Wlazły, a młody zawodnik bydgoskiej Delecty Marcin Waliński uznany został za najlepszego siatkarza Memoriału im. Arkadiusza Gołasia.


Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

22-letni zawodnik w poprzednim sezonie razem z drużyną zdobył tytuł mistrza Polski Młodej PlusLigi. Teraz przed nim znacznie trudniejsze wyzwanie. Obok Stephana Antigi i Marcina Wiki ma być podstawowym przyjmującym Delecty.



Rozmowa z Marcinem Walińskim



Waldemar Wojtkowiak: Jakie było twoje pierwsze wrażenie po ogłoszeniu, że zostałeś wybrany najlepszym siatkarzem Memoriału im. Arkadiusza Gołasia?

Marcin Waliński: Zdziwienie i zaskoczenie. Koledzy mnie wypchnęli z szeregu. Czułem się niezwykle wyróżniony. Cały ten turniej był wyjątkowy. Delecta zwyciężyła, pokonaliśmy Skrę Bełchatów i do tego jeszcze ta nagroda dla mnie.

W ubiegłym sezonie spędziłeś zaledwie kilka minut na parkietach PlusLigi. Teraz zostaniesz wrzucony na głęboką wodę. Jesteś na to gotowy?

- Nie boję się wyzwań. Myślę, że pokazałem trenerom, kolegom, że potrafię wejść na parkiet i pomóc drużynie, zastępując Stephane Antigę. Chociaż tak naprawdę jego do końca nie da się zastąpić, bo to wielki gracz.

Wspólne treningu z Antigą pomagają?

- Oczywiście, że tak. To profesjonalista w pełnym tego słowa znaczeniu. Każdy z nas się dużo od niego uczy, nawet trener. Stephane doradza nam, pomaga. Sporo osiągnął jako siatkarz, a nie ma w nim żadnego gwiazdorstwa. Jest wręcz przeciwnie.

Do tej pory byłeś gwiazdą Młodej PlusLigi, a teraz wchodził w dorosłą siatkówkę. Różnica jest chyba spora?

- Dla mnie to przepaść. W młodej lidze tylko nieliczni zawodnicy mieli za sobą sporadyczne występu w PlusLidze. Więc trudno to w ogóle porównywać.

Jakie zatem cele stawiasz sobie przed nowym sezonem?

- Chciałbym jak najwięcej czasu spędzać na parkiecie. Jeśli oczywiście dostanę szansę, to będę starał się pokazać z jak najlepszej strony.

Były problemy z twoim kontraktem z Delectą. Nadal go jeszcze nie podpisałeś?

- Już to zrobiłem. Na najbliższe trzy lata zostaję w Bydgoszczy. Były zapytania z innych klubów, ale Delectę od samego początku uważałem za priorytet.

Więcej o: