Siatkarz o pucharowym meczu: Bez obrazy. To był trening [ZDJĘCIA]

Cztery sety musieli zagrać siatkarze Delecty, żeby pokonać niemiecki zespół Moerser S.C. - O tym przegranym secie nie ma co mówić. Za dużo było naszych błędów - mówi rozgrywający Delecty Michal Masny
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

W pierwszym meczu Delecta pokonała rywala 3:0. W hali Łuczniczka było 3:1. Bydgoszczanie oddali Moerser drugiego seta. Trener Piotr Makowski wprowadził na boisko rezerwowego atakującego Łukasza Owczarza. Tym razem sobie nie poradził. W drugim secie, aż cztery jego ataki zostały zablokowane. Delecta przegrała tę partię 21:25. W kolejnych setach bydgoszczanie nie mieli już żadnych kłopotów z wykazaniem swej wyższości nad bardzo średnim zespołem z Niemiec. Jedynym bardziej znanym siatkarzem jest w nim Holender Niko Freriks.

- Bez obrazy dla rywala. To był trening. Tak można potraktować ten mecz. Jako rozgrzewkę przed czekającymi nas kolejnymi spotkaniami - mówi rozgrywający Delecty Michal Masny.

Zobacz także: Tak relacjonowaliśmy mecz na żywo



W sobotę zespół gra w finałowym turnieju o Puchar Polski. O 18 w Częstochowie spotka się z Asseco Resovią. Jeśli pokona mistrza Polski, zmierzy się w niedzielę ze zwycięzcą meczu Zaksa - Jastrzębski Węgiel.

W ćwierćfinale Challenge Cup Delecta zagra z serbskim zespołem Radniczki Kragujevac. Mecze odbędą się 6 i 13 lutego. Naprawdę silny rywal czekać będzie w półfinale. W Uralu Ufa występują takie gwiazdy siatkówki jak: Miguel Falasca, Leandro Visotto, Paweł Abramow.