Makowski i w reprezentacji, i Delekcie? Tylko do końca sezonu

- Nie mamy żadnych oficjalnych informacji. Kiedy nadejdą, będziemy rozstrzygać, co zrobić - mówi prezes Delecty Piotr Sieńko o powołaniu Piotra Makowskiego na stanowisko trenera reprezentacji kobiet.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

W ciągu kilku, najwyżej kilkunastu dni Polski Związek Piłki Siatkowej ogłosi, kto poprowadzi kadrę po Alojzym Świderku. Pewnym już niemal kandydatem na to stanowisko jest Piotr Makowski, szkoleniowiec Delecty. Nie zmieniły tego wypowiedzi Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty, która apelowała o zatrudnienie szkoleniowca ze znanym nazwiskiem i autorytetem. Występująca w Chinach siatkarka jest za powołaniem takiego zagranicznego fachowca.

PZPS popiera Makowskiego. Jeśli zostanie nominowany, będzie łączył pracę w kadrze i prowadzenie Delecty - ale tylko do końca tego sezonu. Takie są nieoficjalne ustalenia.

Klub jest przygotowany na odejście Piotra Makowskiego? - pytamy szefa Delecty Piotra Sieńko.

- Nie mamy żadnych oficjalnych informacji w tej sprawie. Przyznam, że teraz zajmujemy się tylko występami zespołu w lidze, Pucharze Polski i Challenge Cup. Mamy ambicję wygrania wszystkiego, co tylko się da - odpowiada Sieńko - Oczywiście jednak zdajemy sobie sprawę z kwestii związanej z kadrą - dodaje.

O następcy Makowskiego w Delekcie jeszcze nie myślą. - Czeka nas jeszcze tak wiele wydarzeń w tym sezonie, że to nie zaprząta nam głowy - mówi Sieńko.

Dlaczego Delecta wygrywa? Oto jest odpowiedź



Jednym z naturalnych kandydatów byłby np. znakomity francuski siatkarz Stephane Antiga, grający w Delekcie drugi sezon. 37-letni zawodnik przeżywa drugą młodość. Jest podporą lidera PlusLigi. - Stephane to nie tylko znakomity sportowiec, ale świetny człowiek. Jest w takiej formie, że będzie chciał dalej grać. Tak sądzę. Jesteśmy z nim zresztą domówieni na trzeci sezon. Oczywiście chciałbym, żeby został w Bydgoszczy na zawsze - mówi prezes bydgoskiego klubu.