Trzy mecze w weekend: tyle obejrzy trener reprezentacji

Szkoleniowiec kadry siatkarek Piotr Makowski wybiera się na trzy spotkania ligowe: dwa kobiece - jako trener reprezentacji i jeden pojedynek męskiej ekstraklasy - swego dawnego klubu. W roli jego dyrektora sportowego
Jesteś kibicem siatkówki? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

- Dwa spotkania OrlenLigi zobaczyłem w pierwszej kolejce na własne oczy - opowiada Piotr Makowski, który analizuje dyspozycję swoich kadrowiczek i szuka kolejnych kandydatek. W ten weekend wybiera się na dwa następne mecze - jako trener reprezentacji. Trzecie obejrzy już w innej roli - jako dyrektor sportowy klubu siatkarzy Transfer Bydgoszcz. To dawna Delecta, którą Makowski doprowadził w minionym sezonie do historycznego sukcesu - czwartego miejsca w PlusLidze.

Z pracy trenera klubowego oczywiście rezygnował. W bydgoskim zespole ma jednak nową funkcję: dyrektora sportowego. - Reprezentacja jest najważniejsza, a klubowi w Bydgoszczy pomagam, kiedy to nie koliduje z kadrą - mówi Makowski.

W piątek i poniedziałek szkoleniowiec kobiecej reprezentacji obejrzy na żywo pojedynki OrlenLigi. Zaczyna od meczu Pałacu Bydgoszcz z Aluprofem Bielsko-Biała. W obu ekipach jest kilka młodych siatkarek, które już w kadrze są (Tamara Kaliszuk, Katarzyna Połeć, Koleta Łyszkiewicz). W poniedziałek jedzie do Legionowa na spotkanie Siódemki z Muszynianką. - Pozostałe także oglądam. Wszystkie dostaję na wideo i je analizuję - tłumaczy trener reprezentacji.

W sobotę Makowski będzie za to na meczu siatkarzy Transferu z Wkręt-Metem AZS Częstochowa. - Bydgoszczanie to zupełnie nowy zespół. Ważny będzie start - mówi dyrektor sportowy Transferu.

Obserwuj autora na twitterze: @WBorakiewicz