Sport.pl

Z BBTS grali równo. Na gwiazdy Skry to nie wystarczy

W dobrych humorach schodzili z boiska po zwycięstwie w Bielsku-Białej siatkarze bydgoskiego Transferu. - Zagraliśmy bardzo równo - tłumaczył trener Vital Heynen. W sobotę jego drużyna musi jednak zrobić coś więcej, żeby walczyć o punkty w Bełchatowie.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

- To bardzo ważne trzy punkty - powiedział po zwycięstwie w Bielsku-Białej kapitan Transferu Wojciech Jurkiewicz. - Graliśmy maksymalnie zaangażowani, co przyniosło efekt. Mamy trzy punkty, taki był nasz cel. Dalej jesteśmy w grze o play-offy - dodał środkowy bydgoskiej drużyny.

To teraz najważniejszy cel Transferu: zdobywać kolejne punkty i zbliżyć się do czołowej ósemki PlusLigi, która gwarantuje udział w play-off. Awans do tej fazy i uniknięcie pozbawionych jakiejkolwiek stawki meczów w grupie zespołów z miejsc 9-12 to obecnie podstawowy cel zespołu. W spotkaniu z BBTS wszystko zagrało jak trzeba.

- Graliśmy bardzo równo. Zagrywaliśmy i atakowaliśmy bardzo mądrze, nie popełniając dużej ilości błędów. Dzięki temu przez wszystkie trzy sety grało nam się znacznie łatwiej - podsumował środowe zwycięstwo w trzech setach trener Heynen. W Bielsku-Białej skutecznością popisał się wreszcie bydgoski atak na skrzydłach. Amerykanie: Garrett Muagututia (17 pkt - najwięcej w drużynie) i Carson Clark kończyli piłki dostarczane im przez Pawła Woickiego. Rozgrywający Transferu zagrał świetnie i został MVP spotkania z BBTS.

W sobotę o 15 w Bełchatowie rywal będzie jednak nieskończenie trudniejszy. PGE Skra rozbiła Transfer w meczu w Bydgoszczy i u siebie będzie zdecydowanym faworytem. W środę bełchatowianie przegrali 2:3 z Jastrzębskim Węglem, który bezdyskusyjnie pokonał Transfer w Bydgoszczy. Na punkty w spotkaniu z PGE Skrą trudno będzie liczyć także dlatego, że z kwartetu wielkich asów PlusLigi zespół z Bełchatowa zawsze był najtwardszym orzechem do zgryzienia dla bydgoszczan. Na pocieszenie dla kibiców - walczący o play off nasi siatkarze nie zagrają już w rundzie zasadniczej z żadnym z wielkich PlusLigi. Przypomnijmy, że zwyciężyli 3:2 Zaksę.

Po meczu w Bełchatowie pozostanie Transferowi jeszcze pięć spotkań, żeby przegonić ósmy w tabeli obecnie Lotos. Bydgoszczanie zajmują dziewiąte miejsce i mają 4 punkty straty do gdańszczan. Lotos rozegrał jednak o jedno spotkanie więcej. W sobotę czeka go pojedynek z Asseco Resovią, a potem jeszcze starcia z Zaksą i Jastrzębskim Węglem, które ekipa Heynena ma już za sobą. Decydujący może być bezpośredni mecz 5 marca z Lotosem w bydgoskiej Łuczniczce.

Więcej o: