Sport.pl

Siatkarze Transferu mają nowy cel

Smutek spowodowany brakiem awansu do półfinału play-off w bydgoskim klubie już minął. Teraz siatkarze Transferu chcą zrobić wszystko, by sezon zakończyć na piątym miejscu.
Do tego droga jednak daleka. Bydgoszczanie rozpoczną ją w poniedziałek w Będzinie. Zmierzą się tam z najsłabszym zespołem rundy zasadniczej PlusLigi Banimeksem. Na tym etapie gra się do dwóch zwycięstw. Jeśli wynik dwumeczu będzie nierozstrzygnięty, wtedy o awansie przesądzi złoty set. Jeżeli Transfer przejdzie pierwszą przeszkodę, to trafi na zwycięzcę z pary AZS Politechnika Warszawa - Czarni Radom.

- Liczymy, że zajdziemy aż do końca tej batalii. Bardzo możliwe, że o piąte miejsce gralibyśmy z Cuprumem Lubin lub Zaksą Kędzierzyn-Koźle. To silni rywale i kibice na sam koniec sezonu mieliby spore emocje - mówi Marian Kardas, II trener Transferu.

W bydgoskim klubie coraz mniej rozpamiętuje się przegraną batalię o awans do najlepszej czwórki ligi. Dwie porażki z Lotosem Treflem Gdańsk sprawiły, że marzenia o podium nasi siatkarze muszą odłożyć do kolejnego sezonu.

- Na pewno jest niedosyt, bo przez większość sezonu byliśmy wysoko w tabeli i mieliśmy prawo przypuszczać, że uda nam się awansować do półfinału. Niestety, stało się inaczej. Teraz mamy nowy cel i jesteśmy zdeterminowani, by go osiągnąć - dodaje Kardas.

Warto dodać, że piąte miejsce gwarantuje grę w europejskich pucharach. Problem w tym, że występy w Pucharze CEV lub Challenge sporo kosztują, a zysk dla klubów jest z nich niewielki. Dlatego też nierzadko zespoły rezygnują z europejskich batalii.

Więcej o: