Siatkarze chcą znowu walczyć o medale. Na swój jubileusz w PlusLidze

Bydgoski Transfer zmieni Łuczniczkę na 10-lecie startów drużyny w siatkarskiej ekstraklasie. Plan klubu na jubileuszowy sezon jest taki jak zawsze: awansować do czołowej czwórki PlusLigi.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz

Sezon 2015/16 będzie dziesiątym z rzędu, w którym bydgoski zespół walczy w elicie męskiej siatkówki. - Chcemy, żeby był wyjątkowy, przede wszystkim dla kibiców - mówi prezes klubu, Piotr Sieńko, który poinformował wczoraj o nowym zawodniku w zespole. W Transferze zagra Bartosz Krzysiek. Mający 208 cm wzrostu atakujący w poprzednim sezonie występował w Effectorze Kielce. W latach 2011-14 grał w AZS Olsztyn i po dobrych występach w tym klubie znalazł się nawet w szerokiej kadrze Polski na Ligę Światową. Od tego czasu minęły jednak trzy lata. W ostatnich dwóch sezonach Krzysiek walczył z kontuzją. - Zdecydowaliśmy się na ten transfer, żeby zabezpieczyć doświadczonego w PlusLidze zmiennika dla Jakuba Jarosza. System rozgrywek jest inny, każdy mecz od początku będzie ważny dla kolejności w tabeli. Jeśli Kuba będzie przemęczony na początku grami w reprezentacji, musimy mieć zmiennika. Chuchamy trochę na zimne - tłumaczy Sieńko - Ciągle pracujemy nad składem. Nie wszystkie nazwiska możemy ujawnić. Z nowym środkowym jesteśmy dogadani - dodaje. To będzie polski siatkarz występujący w reprezentacji na Igrzyskach Europejskich w Baku. Poza bydgoszczaninem Janem Nowakowskim są tam jeszcze Dawid Dryja, ale on nie opuści Asseco Resovię i... Grzegorz Kosok z przeżywającego finansowe problemy Jastrzębskiego Węgla.

Transfer szuka także jeszcze przyjmującego. Na tej pozycji dołączy siatkarz zagraniczny. Na razie w zespole jest tylko jeden cudzoziemiec, Brazylijczyk Murilo Radke. - Z przyjmującym czekamy. Obserwujemy Ligę Światową i Igrzyska Europejskie w Baku. Chcemy wybrać najlepszego. Kluby w Europie plajtują. My mamy dobrą opinię. Można znaleźć topowego gracza - mówi prezes Transferu.

Niedawno zawodnicy klasy pożądanej przez klub z Bydgoszczy żądali 300 tys. euro za kontrakt na sezon. Teraz ceny spadły nawet do poziomu 100-150 tys. euro.

Jubileusz w PlusLidze oznacza nowe pomysły dla kibiców. Zmieni się ukształtowanie trybun na meczach siatkarzy. Na każdym spotkaniu będą wysuwane mobilne sektory za końcowymi liniami boiska. Klub natomiast wyłączy górne sektory hali. - Chcemy zbliżyć kibiców do meczu. Oczywiście w każdej chwili, kiedy będzie zapotrzebowanie możemy sprzedawać bilety na górne sektory - mówi Tomasz Konieczyński z Transferu. Wówczas pojemność Łuczniczki wzrośnie do 6082 miejsc. W poprzednim sezonie bydgoski klub zajął czwarte miejsce w PlusLidze pod względem liczby widzów.