Łuczniczka testuje reprezentanta Serbii. Ostatnie ogniwo

GRAŻYNA MARKS

Marko Radosavljević trenuje z bydgoskimi siatkarzami. W piątek ma zapaść decyzja, czy młodzieżowy reprezentant Serbii podpisze umowę z Łuczniczką. - Jest bardzo skoczny i dobrze wyszkolony technicznie - chwali zawodnika prezes klubu Piotr Sieńko
Zawodnik od kilku dni trenuje z bydgoskimi siatkarzami. Trenerzy do piątku mają wydać opinię dotyczącą jego przydatności. Z naszych informacji wynika, że jego szanse na angaż w Łuczniczce są niemałe. Dla 21-letniego Radosavlijevicia byłby to pierwszy kontrakt poza ojczyzną. Do tej pory reprezentował barwy klubów: Stara Pazova i ostatnio Spartaka Ljig. Występował w młodzieżowych reprezentacjach Serbii.

- Nie ma doświadczenia w grze poza granicami swego kraju. Brakuje mu więc tego rodzaju ogrania - przyznaje prezes Piotr Sieńko.

Po kilku dniach sprawdzianów młodego siatkarza z Serbii już widać, jakie są jego zalety i wady. Brakuje mu dobrych warunków fizycznych - ma tylko 190 cm wzrostu.

- Za to wysoko skacze. Jest dobrze ułożony technicznie. To fajny chłopak od strony mentalnej. Natomiast żadne rozstrzygnięcie w kwestii kontraktu nie zapadło. Wspólnie ze szkoleniowcami obserwuję treningi - mówi Sieńko.

To ważna decyzja dla klubu, bo w zespole pozostało jeszcze jedno miejsce. Łuczniczka szuka solidnego przyjmującego, a na zawodnika z uznanym nazwiskiem klubu nie stać.

Obecnie trener Piotr Makowski do dyspozycji ma Wojciecha Ferensa, który ciągle jeszcze przechodzi rehabilitację po ubiegłorocznej kontuzji i nie wznowił jeszcze treningów, doświadczonego Australijczyka Igora Yudina oraz Jakuba Rohnkę i Kacpra Bobrowskiego. W przeciwieństwie do Yudina (w przeszłości występował m.in. w Jastrzębskim Węglu) dwóm ostatnim doświadczenia brakuje.

Jedna z koncepcji budowy składu zakładała też pozostanie w Bydgoszczy Michała Ruciaka, ale ten zdecydował się na transfer do beniaminka PlusLigi Espadonu Szczecin. Dlatego zwyciężyła opcja zagraniczna. O możliwości pozyskania młodego Serba w naszym klubie mówiono już kilkanaście dni temu. Działacze zdecydowali jednak, że zanim zdecydują się na podpisanie umowy siatkarz przejdzie testy.

Nasi siatkarze przez cały sierpień przygotowują się na własnym obiektach. Treningi odbywają się dwa razy dziennie. Dopiero od września zespół rozpocznie serię spotkań sparingowych.

Zobacz także
  • W weekend w naszym mieście odbył się Kongres Regionalny Świadków Jehowy. Jego uczestnicy przez trzy dni modlili się, śpiewali i słuchali wykładów. Świadkowie Jehowy spotkali się w bydgoskiej Łuczniczce
  • Piotr Makowski Siatkarze Łuczniczki wrócili na parkiet i rozpoczęli treningi
  • Jakie numery lubią siatkarze Łuczniczki? Sprawdź