Polska walczy o finał DPŚ. Trzeba zwyciężyć

Nasi żużlowcy w szwedzkiej Malilli walczyć dziś będą w barażu Drużynowego Pucharu Świata. Biało-czerwoni muszą wygrać, jeśli chcą zachować szanse na obronę tytułu.
Jesteś kibicem i jesteś z Bydgoszczy? Musisz zostać fanem Facebooka Sport.pl Bydgoszcz »

Nasi żużlowcy są faworytami turnieju, choć szyki pomieszać mogą im Duńczycy. Co prawda orły Marka Cieślaka wygrały już z drużyną Danii w półfinale rozgrywanym w Bydgoszczy, jednak były lepsze o zaledwie jeden punkt. W dodatku w składzie naszych rywali nastąpiła niezwykle istotna zmiana. Do składu powrócił jeden z najlepszych żużlowców świata Nicki Pedersen. Do jednej roszady doszło także w składzie Polski. Zawodzącego Grzegorza Walaska zastąpi Krzysztof Buczkowski. Zawodnik Polonii widzi w zawodach swoją szansę i jest niezwykle zmotywowany. - Nicki Pedersen? Nie mogę patrzeć na nazwiska moich rywali. Każdy jest do objechania, muszę patrzeć na to, żeby dobrze pojechać - zaznacza Buczkowski.

Cieślak postawił na bydgoszczanina od razu po tym, jak Polska nie weszła do finału DPŚ. - Trzeba było to wygrać. Wiem, że teraz będzie nam niezwykle ciężko - mówi trener kadry, która od trzech lat z rzędu zdobywała puchar Ove Fundina. Teraz nie jest to takie oczywiste. Na ostatniego uczestnika finału czekają już ekipy Szwecji, Australii i Rosji.

Początek zawodów w Malilli o godz. 19. Transmisja w Canal+ od 18.45.



Składy drużyn:

Polska (kaski niebieskie): 1. Tomasz Gollob, 2. Piotr Protasiewicz, 3. Maciej Janowski, 4. Krzysztof Buczkowski;

Czechy (kaski czerwone): 1. Lukas Dryml, 2. Ales Dryml, 3. Josef Franc, 4. Matej Kus;

Dania (kaski białe): 1. Nicki Pedersen, 2. Michael Jepsen Jensen, 3. Leon Madsen, 4. Niels Kristian Iversen;

Wielka Brytania (kaski żółte): 1. Scott Nicholls, 2. Tai Woffinden, 3. Daniel King, 4. Chris Harris.