Sport.pl

Rada nadzorcza Polonii szuka wyjścia z dołka

- Sytuacja finansowa klubu nie pogorszyła się nagle, w ostatnią niedzielę. Od czerwca szukamy rozwiązań - mówi Marian Dering, prezes Polonii.
Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

W klubie odbędzie się dziś posiedzenie rady nadzorczej. W Polonii będzie dziś analizowana sytuacja spółki, po czym rada nadzorcza i prezes klubu udadzą się do ratusza na rozmowę z wiceprezydentem Sebastianem Chmarą. Zadecydują też, czy zwołać nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy - głównym jest zresztą i tak miasto.

Według naszych informacji w klubie brakuje około miliona złotych. - Do 20 sierpnia przygotowywany był bilans za lipiec i będzie on analizowany - mówi Dering.

Według niego już w czerwcu było wiadomo o kłopotach Polonii. Przyczyną były różne sprawy, np. kulejąca już od początku sezonu frekwencja. Bo to właśnie mniejsze wpływy z biletów są głównym źródłem problemów finansowych klubów. Zakładane wpływy z reklam zostały bowiem zrealizowane w 93 procentach. - No i jest jeszcze zadłużenie, które pozostało po poprzednich władzach klubu, które ciągnie się za nami - tłumaczy Dering.

Po dzisiejszym zebraniu rady nadzorczej i analizie bilansów z ostatnich siedmiu miesięcy jej członkowie i prezes udadzą się na spotkanie z wiceprezydentem Chmarą.

Dering twierdzi, że są rozwiązania, które uratują klub. - Są przynajmniej dwa warianty, o których rozmawiamy od czerwca, jednak poinformujemy o nich dopiero wtedy, kiedy będą uzgodnione z właścicielem spółki - informuje prezes.

Wydaje się jednak, że wyjście dla Polonii z sytuacji jest tylko jedno w obliczu tego, że miasto nie dokapitalizuje spółki, jak działo się to w poprzednich latach. Rozwiązaniem, które pozwoli utrzymać płynność finansową spółki, może być wzięcie kredytu pod zastaw pieniędzy, które w kolejnych latach miałoby klubowi przekazać miasto.

Więcej o: