Kogo teraz chcemy na szefa Polonii

Trzeciego zresztą w ciągu ostatnich trzech lat człowieka, który ma pokierować bydgoskim żużlem - komentarz Wojciecha Borakiewicza
Kto powinien być prezesem twoim zdaniem Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Dwoma ostatnimi prezesami żużlowego klubu Polonia byli po kolei: najpierw pracownik Mennicy Państwowej, a potem emerytowany generał, były dowódca 2. Korpusu Obrony Powietrznej. Pierwszy z nich, Jacek Wojciechowski, żużlem się wcześniej mało interesował. A drugi - bywał na głównej trybunie.

Praktyka pokazała, że oba wybory były pudłem. Atutem tychże prezesów miała być ich znajomość finansów, w przypadku Wojciechowskiego, i dobre kontakty biznesowe Deringa. Okazały się mało przydatne w kierowaniu specyficzną sportową spółką. Wygląda na to, że teraz trzeba po prostu poszukać człowieka, który się dobrze zna na żużlu. Bo na to, że z nieba spadnie jakiś drugi Karkosik albo Kulczyk - nie ma co liczyć.

Sam poprosiłbym o podjęcie tej odpowiedzialności Bogdana Sawarskiego, który już raz z grupą sympatyków speedwaya uratował żużel w Bydgoszczy. Nowego prezesa czeka bowiem taka właśnie misja.