Kto za Golloba w Polonii? Jest trzech kandydatów

Nowy prezes Polonii, Maciej Korda, będzie miał mnóstwo pracy. Musi namówić do pozostania Emila Sajfutdinowa i Krzysztofa Buczkowskiego. I poszukać kolejnych zawodników


Jesteś kibicem z Bydgoszczy? Dyskutuj i dołącz do nas na Facebooku Sport.pl Bydgoszcz »

Nowy prezes Polonii już w poniedziałek się jednak przekona, że sentymenty w tej branży są mało ważne.

Zobacz także: Co mówił prezes Polonii od razu po wyborze



Liczą się pieniądze. One są niezbędne, żeby Polonia mogła zbudować skład na miarę pozostania w ekstralidze. Część kibiców zespołu miała nadzieję, że uda się przekonać do powrotu nad Brdę Tomasza Golloba. W wyścigu po niego Polonia pozostała daleko tyłu za Unibaksem Toruń oraz Startem Gniezno i PGE Marmą.

Wszystko wskazuje na to, że nadal z gryfem na piersi startować będzie Emil Sajfutdinow. Rosjanin był już dogadany z Włókniarzem Częstochowa. Pod Jasną Górą miał zarobić 1,9 mln zł. Ale do porozumienia nie doszło, bo Włókniarz jest bliski pozyskania Nickiego Pedersena (za 2,2 mln zł). Duńczyk ma najwyższy KSM (10,40) w ekstralidze.

Innym priorytetem dla Polonii jest zatrzymanie Krzysztofa Buczkowskiego. Zawodnik czeka na spłatę długu i podpisanie aneksu do obecnej umowy. Kto jeszcze może jeździć w Bydgoszczy? Na pewno Szymon Woźniak i Mikołaj Curyło. Propozycję pozostania otrzymał Robert Kościecha. Klub opuszczą Artiom Łaguta i Tomasz Gapiński. Ten drugi negocjuje już ze Stalą Gorzów i Startem Gniezno.

Kto ma zastąpić tych żużlowców? Lista jest coraz krótsza. Z informacji portalu bydgoszcz.sport.pl wynika, że najpoważniejsze rozmowy toczą się z Robertem Miśkowiakiem, Peterem Ljungiem i Kennethem Bjerre.