Dlaczego Sajfutdinow odszedł z Polonii

Emil Sajfutdinow nie będzie już startował w Polonii. Dlaczego Rosjanin zdecydował się na taki krok?
Kibice bydgoskiego klubu nie poznają wiosną swego zespołu. Transfer Sajfutdinowa z Bydgoszczy do Częstochowy całkowicie zmieni strukturę zespołu.

- W czwartek mieliśmy do dyspozycji 14,14 punktów KSM na dwóch zawodników. Odejście Emila spowodowało, że uwolniło się kolejne 9,20 punktów KSM dla zespołu - powiedział wczoraj "Gazecie" i portalowi bydgoszcz.sport.pl dyrektor sportowy klubu Jerzy Kanclerz.

Matematyka jest teraz ważna. A dla Polonii istotne jest jeszcze to, co dzieje się w innych klubach. Bydgoski klub jest niestety zależny od tego, co dzieje się w innych zespołach, głównie w Rzeszowie oraz Toruniu.

Wczoraj rano nic nie zapowiadało tak dramatycznego finału dnia. Zaczęło się spokojnie. Najpierw obradowała rada nadzorcza, a później spotkali się akcjonariusze spółki.

Kilka minut po 13 w klubie pojawił się Tomasz Suskiewicz, menedżer Emila Sajfutdinowa. Rozmowy z nim miały być kluczowym punktem dnia. Zakończyły się szybko. Menedżer żużlowca dowiedział się od prezesa Polonii Jarosława Deresińskiego, jaki kontrakt może zaproponować mu bydgoski klub. To było jednak niewiele więcej niż 1,5 miliona złotych, które leżało na stole od 15 listopada - pierwszej propozycji złożonej przez Polonię.

Szans na przebicie oferty Włókniarza, wyższej o niemal 500 tysięcy, nie było. - Kwestia finansowa i wysokość kontraktu to pierwsza przyczyna tej decyzji, a druga to wszystko, co działo się w Polonii. I nie mam na myśli tylko tego roku, ale kilka ostatnich lat - tłumaczył Suskiewicz. - Włókniarz był bardziej zdeterminowany. Tak to oceniam - dodaje.

- Nie mamy pretensji do tej decyzji Emila i jego teamu. To sprawy biznesowe. Taki jest żużel - powiedział Kanclerz późnym popołudniem, kiedy do klubu zadzwonił Suskiewicz, żeby powiadomić ostatecznie o swej decyzji. - Mamy kilka innych wersji składu - dodał.

W każdej z nich jest oczywiście Krzysztof Buczkowski, który wczoraj zgodził się na podpisanie aneksu do obowiązującej umowy i tym samym na dalsze reprezentowanie Polonii, oraz dwaj juniorzy: Szymon Woźniak i Mikołaj Curyło.

To jednak tylko połowa składu. Brakuje jeszcze trzech zawodników. Na rynku tak dobrych żużlowców jak Sajfutdinow pozostało już niewielu. Ci najlepsi negocjują ze znacznie bogatszą niż Polonia PGE Marmą Rzeszów. Ten klub rozmawia z Gregiem Hancockiem i Jasonem Crumpem, a także z najlepszym zawodnikiem ekstraligi Nickim Pedersenem. Wczoraj nie udało się tam z nimi porozumieć i sprawa jest otwarta.

Duńczyk ma najwyższy w Enea Ekstralidze KSM - 10,40, dlatego nie wszędzie pasuje (limit dla całego zespołu na sześciu żużlowców wynosi 40 pkt). W Polonii tej przeszkody nie ma. Polonia sonduje także wypożyczenie z Torunia Darcy Warda. Po dojściu do Unibaksu Tomasza Golloba dla młodego Australijczyka zabraknie miejsca w składzie. - Było zapytanie ze strony Polonii, ale na tę chwilę nie chcemy nikogo wypożyczać. Decyzja w tej sprawie ma zapaść do końca grudnia - potwierdza Mateusz Kurzawski, prezes Unibaksu.

Sytuacja jest taka, że obaj zawodnicy zmieściliby się w składzie z kolejnym juniorem, np. Karolem Jóźwikiem, na dodatek. KSM Pedersena to 10,40, a Warda wynosi 8,41. Dodajemy 2,50 Jóźwika i daje nam to 21,31 pkt.

Polonia nie przekracza więc w sumie limitu 40 pkt. Identycznie jest w słabszym personalnie, ale tańszym układzie z Pedersenem i Robertem Miśkowiakiem lub Robertem Kościechą.

Wszystkie nowe warianty składu. Sprawdź, który jest najlepszy



Dziś już o 8.30 na rozmowach w siedzibie klubu stawił się Kościecha. - Nie wiem, jakie wobec mnie mają działacze plany. Ja chciałbym zostać. Myślę, że szczególnie swoim ostatnim sezonem pokazałem, że warto na mnie stawiać - mówił przed rozmową żużlowiec.

Miśkowiak nie przyjedzie na rozmowy, ale jest w kontakcie. - Już wcześniej miałem coś zaplanowane i najwcześniej będę mógł się spotkać z działaczami na początku przyszłego tygodnia. Czy będę jeździł w Polonii? Ta opcja wciąż jest bardzo prawdopodobna - mówi były zawodnik LKŻ Lublin.

Klub odwiedzi też Tomasz Gapiński, ale on raczej przyjedzie tylko po to, by pożegnać się z działaczami. - Zobaczymy, co będzie. Nie wiem, co Polonia mi zaproponuje. Nie będę jednak ukrywał, że mam już podpisaną wstępną umowę ze Stalą Gorzów.