Szymon Woźniak nie przyznaje się do Unibaksu

- Informacje o moim przejściu do Torunia wyczytałem w mediach. Ja nic o tym nie wiem - mówi żużlowiec Polonii Szymon Woźniak.
Zawodnik spotkał się dziś z działaczami bydgoskiego klubu. - To były luźne rozmowy na temat przyszłości Szymona w Polonii. Nie padły żadne deklaracje - mówi Jacek Fifielski, członek rady nadzorczej Polonia SA, który prowadzi negocjacje z żużlowcami. Sam zawodnik, który jeszcze przez rok będzie juniorem, na brak zainteresowania innych klubów nie narzeka. - Ono jest, ale mnie się nie spieszy z decyzją. Realne jest też pozostanie w Bydgoszczy.

- Ostatnio pojawiły się w mediach informacje, że praktycznie jestem już w Unibaksie. To jednak tylko plotki - deklaruje Woźniak.

Trzeba jednak dodać, że w podobny sposób zachowują się wszyscy zawodnicy. Nie przyznają się do prowadzenia rozmów z innymi klubami, żeby np. nie utrudnić sobie spłaty zadłużenia z tego sezonu.

W przypadku Woźniaka jest identycznie. Junior bydgoskiej Polonii czeka na zaległe pieniądze z klubu. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że rozmowy Woźniaka z Unibaksem są zaawansowane.

W czwartek działacze mieli też ponownie spotkać się z Krzysztofem Buczkowskim, ale rozmowy z kapitanem drużyny przełożone zostały na poniedziałek.