Sport.pl

Polonia rozpoczyna ligę. Żeby się odbić od dna

Po latach zawirowań i wpadania w kolejne długi w bydgoskiej Polonii w końcu pojawiła się szansa na normalność. Wychodzenie na prostą potrwa jednak kilka lat
Upadek bydgoskiego żużla trwał od lat i przybierał różne formy. Klub, by przetrwać, zadłużał się. Brak pieniędzy przekładał się też na wyniki sportowe. W dodatku kuriozalny pomysł o wyborze prezesa z konkursu przyniósł Polonii więcej szkód niż pożytku. Ostatni szef spółki Jarosław Deresiński najpierw popadł w konflikt ze swoim zastępcą, a później zatrudnił na stanowisku menedżera Wojciecha Dankiewicza, który szybko wyleciał z klubu. Nie ma w nim już także Deresińskiego. Zostały natomiast nagromadzone przez lata długi i niespłacone kredyty.

Jeszcze zimą pojawiło się światełko w tunelu, gdy będące właścicielem spółki miasto ogłosiło, że prowadzi rozmowy z potencjalnym inwestorem. Na nadziejach się jednak skończyło. Rada nadzorcza znowu ogłosiła konkurs na prezesa, ale na szczęście wybrano tego, który do niego w ogóle nie przystąpił. Na szczęście, bo Andrzej Polkowski bydgoski klub zna jak mało kto. Od lat pełnił w nim różne funkcje i tak naprawdę to on jest architektem obecnego składu drużyny. W dodatku trenerem będzie Jacek Woźniak, który podobnie jak Polkowski długo związany jest z Polonią.

Jakie zadanie przed nimi postawiono? Przede wszystkim mają wyprowadzić klub na prostą. Dlatego też nie będzie szastania pieniędzmi. Z taką myślą budowano też zespół. Jego filarami mają być doświadczeni Robert Kościecha, Mateusz Szczepaniak i Hans Andersen. Duńczyk jest jedynym obcokrajowcem, który został w zespole po spadku z ekstraligi. W Polonii liczą, że będzie on pewnym punktem drużyny.

Podobnie jest z juniorem Szymonem Woźniakiem. Zimą Polonia stoczyła o niego prawdziwą bitwę. Kuszony przez Unibax Woźniak był bliski przejścia do Torunia. Mający jednak ważną umowę z naszym klubem żużlowiec ostatecznie został nad Brdą.

- Przed nim bardzo ważny sezon. To będzie ostatni rok, w którym startować będzie jako junior. Dlatego musi pokazać, że będzie też gotowy walczyć z seniorami - ocenia Jacek Woźniak.

Jego podopieczni sezon rozpoczynają wcześniej niż pozostałe drużyny. Z powodu Grand Prix Europy, które rozegrane zostanie u nas 26 kwietnia, Polonia musiała przyspieszyć inaugurację. Mecz z Lokomotivem Daugavpils odbędzie się już w niedzielę (godz. 16).

Bilety na ligę. Ile kosztują. Kto wejdzie za darmo.

To jednak nie Łotysze będą najgroźniejszymi rywalami bydgoszczan w walce o czołową czwórkę Polskiej Ligi Żużlowej. Tak właśnie od tego sezonu brzmi nazwa I ligi. Największy apetyt na awans do ekstraligi mają PGE Marma Rzeszów i GKM Grudziądz.

- To najwięksi faworyci. W ogóle liga jest bardzo wyrównana. Trudno wskazać drużyny, które załapią się do czołowej czwórki. Każdy z ośmiu zespołów ma na to ochotę. Taki jest też nasz cel. Jednak by go osiągnąć, nie będziemy mogli sobie pozwolić na straty punktów przynajmniej na własnym torze - dodaje trener Polonii.

Polonia i jej rywale. Składy zespołów i ich możliwości.

W rundzie zasadniczej zespoły walczyć będą systemem "każdy z każdym". Potem czołowa czwórka rywalizować będzie w play-off. Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraligi, a drugi bić się będzie w barażach z 9. ekipą ekstraligi. O klasę niżej spadnie ostatnia drużyna po rundzie zasadniczej, a przedostatnią czekają baraże z wicemistrzem II ligi.

Więcej o:
Komentarze (1)
Polonia rozpoczyna ligę. Żeby się odbić od dna
Zaloguj się
  • j-474

    Oceniono 6 razy 6

    " W rundzie zasadniczej zespoły walczyć będą systemem "każdy z każdym". Potem czołowa czwórka rywalizować będzie w play-off. Pierwszy zespół awansuje bezpośrednio do ekstraligi, a drugi bić się będzie w barażach z 9. ekipą ekstraligi." Bardzo ciekawy będzie baraż z 9 ekipą ekstraligi w obliczu startu 8 drużyn w tej że ekstralidze. Nie spać redaktorze w zeszłym roku było 10 drużyn w ekstralidze, teraz jest 8.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX